Ciasto do kawy? Kawowe, jogurtowe i … rogaliki

ciasto-do-kawy-z-rumem-i-sliwkaA może ciasto do kawy? Dlaczego nie. Kawa z ciastkiem lub kawałkiem ciasta smakuje wybornie. Pod warunkiem, że ciasto nie jest przesłodzone a kawa nie jest mdła. Kawa sama w sobie jest dobra i nie potrzebuje wspomagaczy, ale co zrobić jak już przyjdzie ochota na „coś” słodkiego do kawy. Każdy lubi sobie pomlaskać.

Czytaj dalej

Ariadna i Top Red historia kawy z palarni Mastro Antonio

mastro-antonio-ariadnaKiedy otwieram kolejną paczkę kawy, wiem czego mogę się spodziewać. Znam profil kawy, który jest bardziej lub mnie dokładny. Kiedy zasiadam z kubkiem kawy w dłoni na krześle lub fotelu bo takowy też jest w kuchni, kiedy zalewam kubki smakowe kawą, oczekuję nowych wrażeń. Kawa z palarni Mastro Antonio z jednej strony mnie mocno rozczarowała a z drugiej przyjemnie zaskoczyła. Ariadna i Top Red jej było na imię.

Czytaj dalej

Jadę do Krakowa na kawę z palarni Kelleran

kelleran-fazendaNa kawę do Krakowa? Dobre sobie. Jechać dwieście kilometrów na kawę do Krakowa (kilometry liczę od miejsca zamieszkania) Kraków to zabytki: Wawel, Sukiennice, ulica Floriańska, Kościół Mariacki, ale nie kawa. A dla mnie Kraków coraz bardziej zaczyna się kojarzyć z kawą. Jadę do Krakowa na kawę z palarni Kelleran.

Czytaj dalej

Moje miasto nocą budzi się do filmowej roli.

moje-miasto-noca-4Moje miasto nocą budzi się. Listopad to taki miesiąc, który jest jednym z najsmutniejszych   w roku. Drzewa ogołocone z liści. Liście emanujące dotąd złotym kolorem, leżą na chodnikach. Upadłe anioły jesieni, butwieją. Natura odsłania widoki, które skrzętnie przez lato ukrywała.

To nie będzie wpis o historii mojego miasta. Jakby ktoś miał ochotę poczytać, to wpisuje do wyszukiwarki hasło PRUDNIK i dowie się wszystkiego. Spacerując z psem, często przyglądam się budynkom, architekturze. Dawno temu mieszkałem w tzw. „domach z betonu” lub jak piszą w naukowych książkach – w domach z wielkiej płyty. Bloki. Ta część miasta jest mało interesująca. Bloki, bloki, parking, trochę zieleni. Sklep. Nuda.

Z jakiej perspektywy patrzysz na swoje miasto?

Pałac Kultury i Nauki dla jednych jest symbolem poprzedniej epoki, który należy wymazać      z krajobrazu stolicy a dla innych … no właśnie. Jedni narzekają, że brzydki, ohydny a drudzy umiejętnie wykorzystują go np. serialach czy filmie. Odpowiednio skadrowany przyciąga uwagę. Podobnie jest z miastem w którym mieszkam. Irytuje, denerwuje jak i budzi ciepłe uczucia.

Do jakiej filmowej roli miasto pretenduje?

Moje miasto nocą budzi się do filmowej roli? Nie budzi. Przygotowując się do tego wpisu, planowałem pstrykać zdjęcia w nocy. Zdjęcia zrobione w nocy mają swój klimat. Magia programów fotograficznych polega na tym, że nie trzeba czekać na noc. Moje miasto nocą   w listopadzie zagrałoby w filmie o zombie. Generalnie każde miasto o tej porze roku zagra    w jednym gatunku filmowym. Horror.

Tytułowe zdjęcie przedstawia ciepłownię. Architektura niemieckich inżynierów do dziś robi wrażenie na osobach, które wykonują projekty.  Nie było wtedy komputerów, programów graficznych a linie były proste a proponowane rozwiązania budzą podziw do dnia dzisiejszego. Lekkie poprawki i budynek może „śmiało” być siedliskiem zła.

A to jeszcze nie koniec…

moje-miasto-noca

Zombiaki swoją drogą. Każde miasto ma taki domek, który intryguje, budzi strach, duchy w nim mieszkają i odstraszają potencjalnych kupców. Domek ze zdjęcia stoi przy drodze wjazdowej do miasta i wita turystów. Dom w lecie jest ukryty za drzewami, przykryty zielenią a droga przy której stoi jest tak ruchliwa, że mało który kierowca go zauważy.

A drzwi ?

moje-miasto-noca-2

 

Za drzwiami jest rozwiązanie zagadki. Trzeba otworzyć drzwi. Kto złapie za klamkę i pierwszy wejdzie do środka?

I na koniec ponownie industrial

moje-miasto-noca-3

Stare budynku budzą we mnie pewną fascynację. Są to budynki postawione siłą ludzkich rąk, jednak bez pomocy wielkich maszyn, bez specjalistycznych przyrządów. Ściany krzywe ale mury grubaśne. Ekipy remontowe są zachwycone nie tyle stanem budynków (ten bywa różny) ale sposobem wykonania – nie oszczędzano na materiałach, cegłę trzeba nieść w obu dłoniach i to na ugiętych kolanach, bo taka ciężka a krokwie są z takiego drewna, którego dziś szybko się nie znajdzie i nie kupi się za parę groszy.

Moje miasto nocą budzi się …

Moje miasto nocą