Ballada o tłustym pączku

ballada-o-tlustym-czwartku-wersja-okladkowaBallada o tłustym pączku jest tak stara jak sam pączek. Czyli nie wiadomo, od kiedy. Pączek. Pączuś skrycie wdarł się w moje życie. Bardzo poszerzył mój stan posiadania. Są tacy, którzy zakochali się w nim do szaleństwa.

Kto kiedyś słyszał o tłustym pączku ?

Przyznaj się. Słyszałeś? Nie słyszałem. Nie wiem, co zrobiłbym z tą wiedzą. Nadziewałem z babcią pączki. Oczyma nadziewa się szybko. Czasami wzbogacałem pączka lekkim odłamkiem skamieliny. Nigdy na niego nie trafiłem.

Pączek kąpał się oleju. W smalcu? To też mnie nie interesowało. Kąpał się. W radosnych podrygach zmieniał kolor wdzianka z jasnego na brązowy. Czasami przebierał się w czarne wdzianko. To był pączek dla twardzieli. Rambo – pączek.

Przez wiele lat obserwowałem pączka. Pewnego dnia zjawił się dietetyk – samozwaniec i pączek stracił powab. Tak powstała ballada o tłustym pączku. Pączek to zło. Nie było powodu do dumy z tego ile zjadło się pączków. Pojawił się pączek fit.

Pączek fit – wersja dla znudzonych życiem. Wolę balladę o tłustym pączku. Pączek fit jest zdrowy. Nie jest tłusty, bo … nie kąpie się w oleju. Nie jest nadziany bitą śmietaną. Nie jest nadziany adwokatem. Nie jest nadziany różaną marmoladą.

Nie jest już … pączkiem!

Nie ma kalorii. Nie ma smaku. Kastrat. Po co mi taki pączek! A byłbym zapomniał. Jest jeszcze pączek wersja marketowa. Sztuczny jak lalka barbie. Jakoś tam wygląda … może i apetycznie, ale smaku w nim nie ma.

paczki-i-ballada-o-tlustym-paczku

Babcie smażą pączki z aniołkami. Teściowa jak usmażyła pączki to … była wersja XXL. Konkret. Niczego mu nie żałowała. Monster pączek, którego nikt się nie bał. Odważni sięgali po drugiego. Dzisiejsze pączki to przy nim mikrusy.

Ale to już było i nie wróci …

Pączek fit nie ma szans na zapuszczenie korzeni. To nie jest pączek.  Ballada o tłustym pączku jest piękniejsza. Pachnąca, smaczna … upaprałem się dżemem, cukier puder wciągałem nosem. Paluchy się kleiły, wycierałem je w gacie albo o sweter … i brałem następnego pączka.

Będę wyglądał jak pączek ?

ballada-o-tlustym-paczku-wesrja-ze-smakiem-i-kawa-w-domowym-zaciszu

Bo to nie zdrowo. Tłuste. Śmietana. Dżem. Adwokat. Co jest jego zaletą jest i wadą. Każdy o tym wie. Niby tak. Ballada o tłustym pączku jest raz w roku. Dlatego tak ją lubię.

Ballada o tłustym pączku – wersja domowa z kawą i ze smakiem.