Brewjar, czyli słoik na kawę i herbatę na zimno

herbatę na zimno zrobisz w słoiku ale nie zapominaj o kawieNa kawę i herbatę na zimno wybierzemy się … napisałbym wszędzie, ale to nieprawda. Dlatego zabrałem ze sobą na urlop urządzenie zwane Dripster. Upał nie odpuszcza. A coldbrew i kawy na zimno sobie nie odpuszczę.

Popołudniem kawę „parzyłem” metodą kropelkową. Rano schłodzoną wyjmowałem z lodówki. Do porannego ciastka z widokiem na góry pasowała idealnie. Góry i kawa na zimno. Upał jest bez szans. Mogę wypoczywać w ten sposób w nieskończoność. No, bez przesady …

Zerkam na wiadomość – Brewjar – słoik do parzenia kawy z ulepszonym sitkiem. Dwie pojemności słoika. Czy nie zechciałbym przetestować? Do słoika na kawę mam pewną słabość. Przecież to moje początki z coldbrew.

Jakże bym mógł odmówić sobie takiej przyjemności!

Słoik znacznie bardziej „elegancki” od mojego pierworodnego słoika. Wyprodukowany we Włoszech. Na nim napis „Quattro Stagioni” – cztery pory roku. W środku filtr ze stali nierdzewnej, układ oczek przypomina kształtem plastry miodu. Obwódka filtra wykończona gumową uszczelką. Plus pokrywka.

herbatę na zimno zrobisz w takim plastrze miodu

Na początek zaparzę kawę – coldbrew

Wielkiego odkrycia nie było. Jak się parzy vs maceruje kawę na zimno – pisałem. Producent zapodał przepis, w jaki sposób przygotować kawę. Skorzystałem z własnej receptury. Kawę wybrałem z Praskiej Palarni Kawy – Kostaryka.

Doza – 50g

Woda – 970 ml

Kawa zmielona grubo. Kawę wsypałem do sitka. Sitko do słoika. Powolutku nalewałem wody, etapami. I pokrywka. Słoik szczelnie zamknięty i do lodówki. Czas macerowania – na ogół wynosi – między 18 a 22 godziny. Chyba, że przyjdzie wielka ochota to krócej, ale nie mniej niż 12 godzin.

Kawy macerowane mają głębszy smak, więcej aromatów owocowych. Wszystko uzależnione od tego, jaką kawę wybierzemy.

Pora na herbatę na zimno

cascara coffee cherry tea czyli herbate na zimno

Herbatka na zimno bardzo dobrze schładza. Wybrałem cascarę – owocowa łupka kawowca po wydobyciu ziarna. Kiedyś w szale zakupów zamiast kawy, kupiłem cascarę. Tak. Byłem zdziwiony. Dwa razy. Pierwszy razem – zamówieniem. Drugi raz – smakiem.

Na herbatę na zimno wybrałem cascarę z Javacoffee – Coffee Cherry Tea, Geisha Cascara, Finca Hartmann. Aromat wylatujący z paczki … powalający. Śliwki suszone na piecu kaflowym i wiśnie. Miodzio. Na opakowaniu paczki przepis, jak zaparzyć.

Doza – 50g

Woda – prawie litr

I słoik powędrował do lodówki na 12 godzin. Rano. Odkręcam pokrywkę. Dwie filiżanki napełniają się naparem. Cóż za słodycz. Suszone śliwki wprost obalają moje kubki smakowe. Posmak jabłek suszonych na słońcu.

kawa na zimno ze słoika

I to wszystko małym nakładem pracy. Wsypujesz, zalewasz, zakręcasz, do lodówki i gotowe.

Czy są jakieś mankamenty?

Może jeden. Trzeba energicznie nalewać kawę czy herbatę do filiżanek. Zdecydowanym ruchem. Macerowanie kawy w słoiku Brewjar nie różni się zasadniczo od mojego starego sposobu (ziarno do słoika, uszczelnianie słoja folią aluminiową i gumką recepturką, filtrowanie).

Macerowanie kawy w Brewjar jest bardziej sprawne.

Oprócz tego, producent zadbał, aby w słoiku można było zrobić koktajl, czy drinka na bazie espresso. Receptury są gotowe.

Brewjar można zamówić tutaj i tu.