Chemex … nowy wymiar kawy

chemex sowaChemex. Na pewno zwróciliście uwagę na zdjęcie charakterystycznej butelki, rodem        z laboratorium. Wyglądem przypomina klepsydrę, u podstawy rozdęta, w środku spięta skórzanym wężykiem a u nasady szeroki dziubek, do nalewania kawy. Istne cudo! Specjalnie piszę – Chemex nowy wymiar kawy.

Jest wiele sposobów parzenia kawy. Omijam temat ekspresów ciśnieniowych, choć mógłbym kilka słów napisać, nie chcę sugerować, który jest najlepszy i dlaczego. Najważniejsze jest ziarno. Ziarno to podstawa. Co z tego, że w kuchni będzie stał ekspres za kilka tysięcy, skoro będziemy do niego sypać kawę za kilka złociszy. Podkreślam – surowiec jest najważniejszy. Kawę parzoną na tzw. „plujkę”, czyli z fusami znają wszyscy. Dziś przedstawiam inny sposób parzenia i co jest ważne, nie wymaga wywalenia sporej gotówki dla smakosza kawy.

Chemex wygląda jak probówka z laboratorium. W czym tkwi moc chemexa? W prostocie. Na początku jak się przyglądałem tej butelczynie, czytając ile to zachodu wymaga zaparzenia kawy, pomyślałem sobie, że trzeba mieć nieźle nawalone pod deklem, żeby bawić się w takie ceregiele. Nie taki diabeł straszny …

Chemex przyjechał w ładnym opakowaniu …

chemex opakowanie

Do tego zamówiłem młynek żarnowy.Stary już nie dawał rady.

żarnowy młynek

Istotą chemexa są filtry. Filtry z papieru, który składamy w tutkę. W ekspresach przelewowych są one klejone.

filtry ch

Zupełnie inny filtr ?

filtr chemex

Przed zaparzeniem kawy, najpierw ją mielimy na gruby piasek. Powyższy młynek posiada funkcję ustawiania grubości mielenia. Młynki elektryczne, które zalegają na strychach, przypominając o poprzedniej epoce, nie nadają się do mielenia kawy. Z tej prostej przyczyny, że nagrzewają ziarno, które za szybko uwalnia olejki, tym samym pozbawiamy się najciekawszej części kawy. Jednak jakby się dobrze rozejrzeć, kto wie, co się znajdzie na strychu. Stare młynki są wyśmienite do mielenia kawy.

mlynek z kawa

Zanim nasypiemy kawy do filtra, musimy go przelać gorącą wodą a przy okazji ogrzejemy chemex.

chemex i filtr

Potem wodę wylewamy. Wkładamy wilgotny filtr, sypiemy zmieloną kawę. Kawę mielimy tuż przed zaparzeniem a nie dzień wcześniej.

filtr z kawa

Woda powinna mieć odpowiednią temperaturę, czyli potrzebujemy termometr, ale zabawa polega na tym, że w literaturze znajdziemy informacje, że powinna ona mieć między 90-94 stopni C a 85-90 stopni Celsjusza. I bądź tu mądry i pisz wiersze. Dość szeroki przedział. Fachowcy się różnią w ocenach. My za to możemy i powinniśmy eksperymentować. Po wsypaniu kawy przelewamy ją wodą, około 60 ml lub dwukrotność masy kawy (i tu autorzy zaś mają odmienne podejście do tematu). Jedno jest pewne, kawę zalewamy  i odczekujemy około 30 sekund, w tym czasie uwalnia się dwutlenek węgla. Następnie nalewamy partiami wodę do chemexa. Na pewno zauważyliście, że piszę „nalewamy 60 ml”. Mój chemex ma pojemność 450 ml, wodę wlewamy partiami, tak, aby cały proces trwał do czterech minut.  Z czasem parzenia kawy zgadza się większość wskazówek w literaturze i necie. Jeszcze jedno – potrzebna jest waga. Do nalewania używam wagi z Thermomixa. Parzenie kawy to ma być przyjemność a nie pieprzenie się z gadżetami. Waga to waga. Każda gospodyni ma w domu wagę do mąki.

kawa z chmexa

Wybrałem chemex z jednego względu. Kawa z niego jest delikatna, ma lekkie body, w strukturze i barwie przypomina mocną herbatę.

nalewanie chemex

Chemex ma jedną zaletę – kawa w nim zaparzona mocno pobudza i to na długo. Przy pierwszej próbie zrobiłem taką kawę, że mogłem całą noc oglądać trylogię Władcy Pierścieni, Gwiezdnych Wojen i jeszcze bym Obcych przetrzymał. Druga próba – kawa mniej mocna, nie osiadała na gardle jak mocne espresso. Była delikatniejsza. Za trzecim razem to był strzał w dziesiątkę – kawa bardzo delikatna, subtelna, ale moc była jak za pierwszym razem. W tym opisie miałem zamiar napisać jeszcze o kawie, która była pionierem w chemexie, ale doszedłem do wniosku,  że należy się jej osobny wpis.

ładny chemex

Podsumowując. Jestem bardzo zadowolony z zakupu. Spodziewałem się innego smaku niż z ekspresu i tak właśnie było i jest. Nie ma takiej zabawy, jakiej się obawiałem. Kawa smakuje inaczej, dlatego napisałem na wstępie – Chemex inny wymiar kawy. Nie napisze o sklepie, gdzie składałem zamówienie, gdyż przy obecnych standardach obsługi zbyt mocno odstaje od najlepszych.

chemex degustacja

Zapraszam na kawę :-)

  • Hmm.. wygląda naprawdę zachęcająco, szczególnie dla smakoszy kawy ^_^ A że ja lubię, to będę miała na oku to cudo :D

    • Mr. Kaffeino

      Mniej :-) Jak będzie gdzieś okazja – sprawdź smak, może akurat będzie pasował do podniebienia.

  • Ewa Hes

    Dziękuję za zaproszenie. Może coś nie tak ze mną, ale mimo, że jestem kawoszką to najlepiej lubię taką fusiastą. Chemex mnie jednak frapuje, nie tylko ze względu na chemiczny wygląd i nazwę. Ale to hm… body. Pomyślę :)

    • Mr. Kaffeino

      Plujka to tradycja. Chemex wygląda jakby uciekł z laboratorium, dla osób które cenią delikatny smak, pierwszorzędny wynalazek.

  • pokochałam po pierwszym próbowaniu!

    • Mr. Kaffeino

      Od pierwszego smaku :-)

  • Przypomniały mi się laboratoria z chemii i biologii, na których robiliśmy takie filtry z papieru :D
    Wydaje mi się, że Chemex to nienajszczęśliwsza nazwa dla zaparzacza do kawy… Kojarzy się za bardzo z chemią.

    • Mr. Kaffeino

      Nazwa niezbyt szczęśliwa i nie oddająca w pełni potencjał urządzenia. Lekcje chemii i biologi mają to do siebie, że nie zawsze miło je wspominamy. W tym przypadku przyjemność jest po naszej stronie.

  • Taka kawa na pewno jest o wiele zdrowsza, tylko nazwa trochę mi się kojarzy z chemikaliami :)

    • Mr. Kaffeino

      Nazwa jest przyznam myląca – jednak nawiązuje do akcesoriów, które znajdują się w laboratorium – szkło obojętne chemicznie, które nie zmienia smaku kawy. Stąd też zachowane reguły – czas parzenia kawy, ilość wody, filtr – który jest składany a nie klejony, odpowiednia gramatura kawy, temperatura wody. Kawa jest delikatna – to fakt.

  • Moi rodzice są wielkimi kawoszami, ale takiej maszynki u nich jeszcze nie widziałam:).

    • Mr. Kaffeino

      masz okazję ich zaskoczyć

  • Często przewija mi się obraz tego sprzętu i na początku też byłam zaskoczona. Fajnie to opisałeś, krok po kroku, choć stwierdzam, że faktycznie, sporo z tym zachodu. Kawę uwielbiam, co mówi zresztą nazwa mojego bloga ;)

    • Mr. Kaffeino

      pomału opanowuję wszystkie ruchy, zaparzenie kawy zabiera coraz mniej czasu, ale trzymam się „ustawowych” 4 minut :-)

  • Kurde ile to człowiek może się dowiedzieć czytają blogi. Pierwsze widze takiego cusia :)

    • Mr. Kaffeino

      A pewnie o wielu rzeczach jeszcze nie wiemy:)

  • Pingback: Czy warto kupić automatyczny ciśnieniowy ekspres do kawy?()

  • Pingback: Idziemy na kawę - Gishubi Burundi od Java Coffee()