Dobra kawa to orkiestra aromatu i smaku

dobra kawa to orkiestra aromatu i smakuDobra kawa. Smaczna kawa. Aromatyczna kawa. Zmysłowa kawa. Gorąca kawa. Długo mógłbym jeszcze wymieniać. Dobra kawa jest jak orkiestra symfoniczna. Pełna dźwięku, wypełnia całą salę. I tylko od nas zależy, czy będziemy umieli docenić jej walory.

Na początek krótka historyjka o dobrej kawie

Paręnaście dni temu miałem okazję zaparzyć kawę koledze, który usuwał usterkę pieca gazowego. Dla podniesienia koncentracji postanowiliśmy napić się kawy. Był wieczór. Wybór padł na latte macchiato.

– Ta kawa niczym się nie różni od kawy zrobionej w … (i tu padała nazwa ekspresu     kapsułkowego) – Zrobię taką samą.

Przyznaję, zamurowało mnie. Człowiek się stara, niesie kaganek wiedzy o kawie i taka niespodzianka. Zwróciłem uwagę na jedną rzecz. Kolega amator kawy i posiadacz ekspresu kapsułkowego – kawę mocno posłodził. Mocno. W momencie przypomniałem sobie wypad na kawę do znanej sieciówki. Normy w przesłodzeniu kawy były podobne.

Dobra kawa to orkiestra aromatu i smaku.

To, co „umownie” nazwiemy orkiestrą nie zawsze nią jest. Mam na myśli orkiestrę symfoniczną a nie kilku panów klaszczących w syntezatory. Mam na myśli taką orkiestrę.

Wsłuchaj się …

Wybór utworu nie jest przypadkowy. Podobnie myślę o kawie. Scena orkiestry to tafla kawy. Pierwsze muśnięcia harfy to pierwszy kontakt z kawą. Flet, skrzypce … technika pizzicato (szarpanie strun palcami), flet, tamburyno … kontrabasy, wiolonczele … kotły. Muzyka unosi nas pod nieboskłon.

A dobra kawa ?

Aromat pieczonej skórki, orzechów laskowych, kakao, śliwki, czereśni, gorzkiej czekolady, mlecznej czekolady, skórki pomarańczy, mandarynek, truskawek, malin, brzoskwiń, jabłek, gruszek a nawet aromat czarnej herbaty … znajdziemy w kawie i znacznie więcej. Dobra kawa zagra na kubkach smakowych jak orkiestra na strunach naszej duszy.

Delektowanie się kawą nie przypomina delektowania się muzyką? Wyłapywanie niuansów, nutek, półnut, ukrytych dźwięków. Muzyka uzależnia, działa jak narkotyk. Chcesz więcej i więcej!

A tymczasem w kubeczku ląduje taniocha z marketu lub kapsułkowy wynalazek i udaje kawę. Niestety orkiestra też fałszuje. Udaje, że potrafi zagrać każdą melodię. Maskuje niedoskonałości. Pod szumną nazwą ukrywa się produkt słabej jakości.

Pamiętajmy. Pamiętajcie!

Dobra kawa to orkiestra aromatu i smaku.

  • Kurde, chciałabym się nauczyć kupować i parzyć dobra kawę. :) Długo się uczyłeś?

    • Zacznę od końca. Najmniejszy problem jest z zakupem kawy. Jest kilkanaście sklepów z dobrą kawą. A nauka ciągle trwa. W każdej dziedzinie potrzebne jest samozaparcie, cierpliwość i będzie dobrze.

  • Z kawą jest w sumie trochę jak z herbatą: jeśli człowiek nie nauczy się jej odpowiednio parzyć, to może kupić sobie najdroższe ziarna o wybornym aromacie, po czym uzna, że w sumie taka rozpuszczalna daje radę, a mniej z nią zachodu. :D

    • Parzenie parzeniem ale poprawianie zarówno herbaty jak i kawy „polepszaczami” na siłę – zawsze gwarantuje efekt odwrotny od zamierzonego. W jednym i drugim przypadku chodzi o „czystość’ smaku.

      • Ja dysponuję jedynie kawą rozpuszczalną, zaparzaczem do kawy sypanej i ekspresem kapsułkowym, więc wiesz. ;)
        Ale za to mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że wszelkie kawy aromatyzowane to złooooo!

      • Zgadzam się, że zuooo do potęgi.

  • Magda

    Mam w pracy ekspres do kawy. Kawy mamy różne, i mocno palone i słabo, ale pamiętam taką w czerwonym opakowaniu chyba z bolidem F1.

    • Może to była kawa z Maranello? Jest taka kawa.