Dylemat domowego baristy

dylemat domowego baristy pozostał nie rozwiązanyDylemat domowego baristy wydawał się błahy. Wydawał się, … bo zakup ekspresu kolbowego to prosta sprawa. Wchodzę do sklepu, wybieram najładniejszy, płacę i z kartonem pod pachą biegusiem do domu. W domciu odpakowuję, poznaję się z instrukcją obsługi i do dzieła. Dylemat domowego baristy znikł! Akurat …

Gdyby to było takie proste to sprawa zakupu ekspresu byłaby już dawno zamknięta, ale … Otwieram przeglądarkę. Otwieram jedyną słuszną wyszukiwarkę i … zonk. Wpisane hasło kieruje mnie w odmęty zbiorowego szaleństwa.

Eliminacje

Eliminacje są krótkie i w zasadzie wszędzie ograniczają się do jednego pytania – Ile wynosi budżet? Budżet ostatnimi czasy modne słowo – Czy budżet to wytrzyma? O jaki budżet chodzi nikomu nie muszę wyjaśniać. W przypadku zakupu ekspresu kolbowego jego wysokość determinuje efekty specjalne na kubkach smakowych. W połowie prawda …

Im więcej czytam o ekspresach, tym bardziej budżet rośnie. W pewnym momencie mówię – dość! Będzie przerost formy nad treścią. Są chwile zwątpienia. A po co mi to wszystko, wystarczą parzydełka: drip, kalita, chemex, aeropress. Dylemat domowego baristy narasta – ale jak to? Bez espresso?

Co z tym espresso?

dylemat domowego baristy I

Mielimy kawę. Podpinasz kolbę do grupy. Uruchamiasz pompę. Po chwili brązowa strużka płynie do shot glassa. Mamy espresso. Mamy? Narodowy Instytut Włoskiego Espresso (INEI) dokładnie określił parametry idealnego espresso. Dziś tylko o tym wspominam (szperacze szybko znajdą odpowiedź w sieci) Sprzęt to tylko część układanki, pozostaje jeszcze kawa.

Tajemniczy klient

Treści w sieci jest sporo: forum, blogi, sklepy internetowe z blogami i poradami, YT. Jednak nic nie zastąpi rozmowy z osobą, która zna nie tyle sprzęt, ale wie, o co w całej zabawie zwanej espresso – chodzi. Miałem okazję z kilkoma osobami porozmawiać, niektórzy zaoferowali pomoc na TT, a byli też tacy, którzy umówili się na wieczorową pogadankę przy kompie, po czym … chyba zasnęli albo zapomnieli o mnie. Szkoda.

I już … już kursor …

Wędrował na przycisk „dodaj do koszyka” … poczekaj, sprawdź jeszcze to. To nie są małe pieniądze. Dzwonię kolejny raz do sklepu, rozmawiamy. Rozwiewam wątpliwości. Dylemat domowego baristy jest prawie rozwiązany. Wiem, który to ekspres będzie …

Otwieram zasoby internetu … a może …

Muszę wyznaczyć graniczną datę zakupu, bo żona nie napije się w tym roku espresso nie wspominając już o cappuccino a dzielnie ogląda ze mną filmy na YT o ekspresach … ech