Dzień dobry, Kawa Na Przebudzenie i Santa Rosa już czekają

okladka-kawa-na-przebudzenieKawa na przebudzenie … nie można już chyba prościej nazwać kawy. Nie jeden raz słyszałem hasło – muszę zrobić sobie kawę na przebudzenie. Pobudka. Wstajesz. Idziesz do kuchni. Ona już tam na ciebie czeka.

Kawa na przebudzenie nie jedno ma imię

Nazwa kawy jest genialna w prostocie. Przecież każdy potrzebuje się rano „pobudzić” do działania. Zdjąć sen z powiek. Ale nie tylko rano. Popołudniową porą też przyda się dodatkowa moc. Kawa na przebudzenie od jakiegoś czasu już mnie raziła po oczach. Sprawdziłem ile w niej marketingowego slangu.

kawa-na-przebudzenie-na-pasek

Z opakowania kawy przeczytałem, że jest to arabica Brazylia Santos z domieszką indonezyjskiej robusty. Spodziewałem się sporej cremy i taka też była. Espresso delikatne, bez goryczy, cierpkości. Słodkością kawa nie grzeszy, aromat nadziewanej czekolady, suchy.

Kawa na przebudzenia jest tak łagodna, że zastanawiałem się jak ona ma pobudzać. Łagodnie? Czyli dostanę kopa z opóźnionym zapłonem. Ani kopa, ani zapłonu. Jak bym wstąpił do krainy łagodności.

Kawa na przebudzenie z mlekiem w formie cappuccino, latte macchiato zmienia się w kawowe ciastko. Kawowe ciastko, które nie wzbudza entuzjazmu. Kawa na przebudzenie to nie gejzer aromatu. Jest przeciętnie. Przebudzenie wyobrażam sobie zgoła inaczej. Niestety.

Przy stole siedziała Santa Rosa od Audun Coffee

Santa Rosa to espresso blend: Brazylia Santa Rosa, Guatemala Huehuetenango i Etiopia Sidamo. Kawa wybornie sprawdziła się w espresso, aeropresie i Mr Clever Driper dobrze ją wygrzał.

santa-rosa-i-kola-z-kawa-na-przebudzenie

Espresso wyważone. Aromat migdałów, brązowy cukier, delikatne refleksy przypalonego karmelu. W połączeniu z mlekiem (łączyłem z mlekiem bez laktozy, no sugar) kawa przypomniała lata dzieciństwa – aromat twardych cukierków – irysów.

W przelewie Santa Rosa zyskała jeszcze bardziej na wyrazistości. Szczególnie aeropress zasługuje na uwagę. Santa Rosa nabiera głębokiego aromatu migdałów, irysów. Posmak ani długi, ani krótki, jest w „sam raz”. Mr Clever Driper spłaszczył aromat kawy, co nie zmienia faktu, że kawa nadal przyjemnie łechta kubki smakowe.

Kawa na przebudzenie to zmarnowany potencjał ma wyjątkową mieszankę. Santa Rosa to zupełnie inna bajka.