Filtr RGB Core wkładka ze stali nierdzewnej do kawy.

filtr rgb coreFiltr RGB Core wykonany jest ze stali nierdzewnej. Stal nierdzewna i kawa nie pasuje do siebie. Długo przyglądałem się temu wynalazkowi zanim dokonałem zakupu. Aeropress w zestawie sprzedawany jest z filtrami papierowymi, które tuż przed zaparzeniem kawy zwilżamy gorącą wodą, aby pozbyć się papierowego posmaku, potem filtr wędruje do kosza. W przypadku filtra RGB Core problem ten odpada, ale czy nie zostawia on „metalicznego” posmaku?

Po rozpakowaniu przesyłki, filtr włożyłem do nakładki – sprawdziłem czy pasują do siebie. Miałem pewne obawy. Filtr RGB Core ma wyprofilowane otwory, które dzięki regulacji mają sprawić, że z kawy wyciągnę więcej aromatu, smaku itd. Drugi filtr jest wykonany z drobnej stalowej siatki. Wiadomo, gdybym przepuścił kawę bez takiego filtra to miałbym kawę „fusiatkę” a do tego filtr nie jest specjalnie potrzebny.

Woda zagotowana. Kawa zmielona. Aeropress gotowy.

filtr rgb core A

Regulacja filtra RGB Core jest bardzo łatwa i nie wymaga przeszkolenia. Po włożeniu do nakładki aeropressa mamy do dyspozycji cztery konstelacje. Z filtrem papierowym nie ma tego problemu.

1.

filtr rgb core I

2.

filtr rgb core II

3.

filtr rgb core III

4.

filtr rgb core IV

Regulacja filtra RGB Core wywołuje określone skutki dla smaku kawy. Za każdym razem będzie inne ciśnienie. Więcej otworów – niższe ciśnienie i na odwrót. Zmianę ciśnienia mogę wywołać stopniem zmielenia kawy i siłą nacisku tłoka. O tym jakoś mało się wspomina.

Filtr RGB Core potraktowałem z najwyższymi honorami. Za każdym razem kawa była zmielona w takim samym stopniu, 18 gram kawy, preinfuzja – 30 sekund, całkowity czas parzenia – półtora minuty.

Filtr RGB Core był testowany na 100 procentowej arabice, która uprzednio gościła w dripie i kalicie.  Na początku doszło do nie miłej niespodzianki. Filtr RGB Core z „siateczką” jest grubszy od filtra papierowego tym samym trzeba uważać nakładając na tubę, więcej delikatności. Nakładając mało delikatnie ryzykujemy utratę naparu i poparzenie.

Jakiego profilu smakowego mogłem oczekiwać, wiedziałem z kality i dripa. Dla pełniejszego obrazu kawę wypadało zaparzyć w aeropressie z filtrem papierowym. I tak też zrobiłem. Kawa wypita, pora na wnioski. Filtr RGB Core niewątpliwie wpływa na jakość naparu, w zależności do położenia filtra w nakładce, od ciśnienia, jakie wytworzymy (porównaj zdjęcie nr 1 i zdjęcie nr 3) – uzyskamy luźny lub pełny napar, pozbawiony jakichkolwiek kwaskowatych nutek, zostaną całkowicie odcięte ale czasami zdołają się zakamuflować. Napar jest okrągły, dominuje główna nuta kawowa. Pełna słodycz.

Do kolejnej próby wybrałem kawę 60/40 – arabica/robusta. Po zaparzeniu kawy bardzo wyraźnie wyczuwalna gorycz, mocno palone nuty, intensywny smak. Filtr RGB Core to nie jest alternatywa dla filtrów papierowych. Każdy z nich ma wady i zalety. Filtr z nierdzewki chowa  nutki, uwypukla smak. Najważniejsze, aby kawa smakowała, wywoływała uśmiech, miło łechtała podniebienie i dodawała uroku i komponowała się z ciachem. A metaliczny posmak? No cóż …

filtr rgb core C

 

  • Jak zwykle ciekawe informacje, w sumie nigdy nie myślałam o różnicach w smaku tej kawy parzonej w inny sposób (filtr papierowy i jego brak) W domu mam jedynie zwykły ekspres przelewowy i jakiś prostu ciśnieniowy, ale tam filtrów papierowych brak, mam jedynie metalowy, bez żadnej regulacji. Ciekawa jestem jak to jest pic inna kawę za każdym razem i nowo odkrywać jej smak

    • Wygląda to tak: podaję kawę którą znasz ale o tym nie wiesz. Zachwycasz się, zdradzam jej nazwę, mówisz – kpisz ze mnie! I to jest właśnie ta różnica w parzeniu kawy. Za każdym razem inaczej.

  • volfen

    Dzięki za test :) Jedna mała uwaga, siateczka powinna być raczej na zewnątrz. Nie wiem czy to ma jakiś większy wpływ, ale może warto spróbować?
    Pawel ze ŚwieżoPalona

    • Parzyłem tak i tak, różnica jest taka że ciut łatwiej wtedy założyć nakładkę – jest mniej grubo – nakładka, filtr, siatka niż nakładka, siatka, filtr.

      Pozdrawiam

  • Pingback: Black coffee czyżby kawa z przytupem?()

  • Pingback: Nie lubię poniedziałku z kawą w ręku. Oj nie lubię()