Guatemala Finca El Morito kawa o promiennym uśmiechu

guatemala finca el morito o lekkim zabarwieniu jabłekOd paru tygodni za oknem panuje zimowa aura, chociaż kalendarzowa wiosna już dawno do nas zawitała. W oczekiwaniu na gorące promienie słoneczne umilam sobie upływający czas kawą, która w smaku przyniosła lato w całej okazałości. Przedstawiam Guatemala Finca El Morito kawę wypalaną przez krakowską palarnię Kelleran.

Przyznaję się bez bicia, że bardzo długo zastanawiałem się nad zakupem. Ogarnęły mnie wątpliwości, jako nigdy dotąd. I nie wiem skąd się wzięły. Dopadły mnie i trzymały w mocno. A przecież nie tak dawno w filiżance gościła kawa z Hondurasu a to przecież sąsiad Gwatemali.

Klimat tropikalny, wulkany, Ocean Spokojny z jednej strony, z drugiej Ocean Atlantycki a w tle pobrzmiewa historia Majów. Czy to nie brzmi wystarczająco zachęcająco do spróbowania kawy z tego rejonu?

Aromat kawy … przecudowny! Słodki, orzeźwiający, przypominający zerwane świeże owoce. Kiedy zmieliłem kawę aromat ogarnął caluteńką kuchnię. Ziarna jasno palone. Pierwszą kawę wypiłem zaparzoną w driperze.

guatemala-finca-el-morito

Potem była kalita i chemex. Nie przyszło mi do głowy, aby kawę wsypać do ekspresu ciśnieniowego czy też do aeropressu. Kawa zrobiła na mnie takie wrażenie, że nie miałem najmniejszej ochoty ani chęci na eksperymentowanie z metodami parzenia.

Sprawdziłem kilka ustawień młynka Comandante MK3 NITRO BLADE, o którym napiszę osobny wpis. Kawę Guatemala Finca El Morito mieliłem na ustawieniach:

– driper 30, 33 i 35,

– kalita 33 i 36

– chemex 36

Temperatura wody 92, 90 i 85 stopni. Wstępne namaczanie 30 – 35 sekund. Gramatura klasyczna, nie było żadnych udziwnień – 6 gram na 100 ml wody.

Promienie słoneczne ogarniają mnie …

Dosłownie. Pierwszy łyk i czuję jak przepływa przez ze mnie orzeźwiający napar o smaku jagód, truskawek, malin, wiśni, które są ze sobą mocno związane. Kawa w smaku kwaskowata, ale to bardzo przyjemny kwasowy podmuch. Kawa ma posmak winnych jabłek, który zostaje ze mną na dłużej i miło mnie łechta.

Jedno ale

Kawa Guatemala Finca El Morito zmielona zbyt drobno (30) zgubiła niuanse. Mam na myśli delikatne naleciałości wiśni i malin, które zostały wyparte. Kawa staje się ciut za „płaska”. Temperatura wody nie zrobiła wielkiej różnicy – napar był chłodno orzeźwiający albo ciepło orzeźwiający. Body kawy ciężkie, aksamitne. Zapewne dlatego kawa tak bardzo mi smakowała.

Na koniec napiszę tylko, że niedługo wybieram się ponownie w ten rejon globu. Naprawdę warto.

  • A możesz polecić jakieś sieci sklepów lub kawiarni, gdzie można tej kawy spróbować?

    • Na pewno w Krakowie w Kelleran, Coffee Proficiency i pozostaje zamówić w sieci.

      • Akurat do Krakowa się wybieram, więc może uda się podskoczyć :)

      • Oby się udało :-)