Harda, dumna i wyniosła. Powieść Elżbiety Cherezińskiej

hardaHarda leżała na półce przez dłuższy czas i pokrywała się kurzem, który w sobotę znikał w tajemniczych okolicznościach. Harda … dumna, wyniosła i zuchwała. Nowa powieść Elżbiety Cherezińskiej wzbudzała moją ciekawość, która po przeczytaniu pierwszych stron, szybko opadła.

Wiedziałem. Raczej domyślałem się, o czym będzie kolejna powieść i naprawdę miałem dużą ochotę, aby się w niej zanurzyć, ale pierwsze strony tak topornie przelewały się przez palce, że odpuściłem.  W międzyczasie robiłem jeszcze inne rzeczy, które jeszcze bardziej mnie odciągnęły od powieści.

Może za dużo Cherezińskiej – pomyślałem, przejadła się. Niedawno przeczytałem „Turniej Cieni”, która dość długo się rozkręcała. Tytuł powieści jak i notka na tylnej okładce jakby potwierdzały moje obawy, że będzie to historia, jakich wiele w literaturze. Harda porywała tłumy i spłonęła na stosie-najkrócej rzecz ujmując. Jeden recenzent zwrócił na siebie moją uwagę. Otóż. Stwierdził, że Cherezińska powinna darować sobie erotyczne opisy. Wojowie w tamtych czasach w necie nie siedzieli. Wojowali, polowali, wieczorem było disco przy akompaniamencie skalda, było wino z miodem to i zabawić się też się chcieli. W bierki mieli grać?

A tymczasem …

Zapomniałem, o czym czytałem. Od nowa. Powieść Harda rozpoczyna się … sztuką ars amandi. Mieszko żegna się z żonami. Żonami. Jako poganin ma wiele żon. Jego małżeństwa są zawarte bardziej z rozsądku, niż z miłości. Przyjemne z pożytecznym – tak ująłbym sprawę i może właśnie tym się recenzent bulwersował czytając powieść, gdyż Cherezińska sztukę ars amandi opisuje swobodnie i nie używając przy tym dzisiejszej stylistyki. Plus dla niej. „Usiadła na mieczu” – a cóż w tym gorszącego? Zanim Mieszko hajtnie się z Dobrawą trzeba się kulturalnie rozstać z żonami.

– Jesteś harda. Lubię takie!

Mężczyźni obawiają się kobiet dumnych, wyniosłych, butnych i zuchwałych. Naprawdę? Kobieta z ognistym temperamentem odstrasza? Świętosława to córka Mieszka, która przyjmuje powyższą postawę. A wiadomym jest, że osoby, które stawiają na swoim dość szybko dorabiają się ksywy. Pamiętajmy o jednym. Elżbieta Cherezińska nie opisuje dzisiejszych czasów. Harda należy do Mieszka i to on decyduje o jej losie. Mieszko to pan na dzielnicy i jego woli nikt się nie sprzeciwia. Harda może jedynie decyzję skomentować ale jej się nie odrzuci. Nie w tamtych czasach.

Polityka, kościół i … tajemnice alkowy

Powieść toczy się na trzech płaszczyznach, które są ze sobą nierozerwalne. W tym elemencie nic nowego. Mieszko zawiera sojusze wydając za mąż „córki” i syna, kościół to uświęca, a tajemnicą alkowy jest, czy będzie z tego następca tronu, który przypieczętuje sojusz na trwałe, czy rozpadnie się po śmierci małżonka. Harda nie ma szczęścia w losowaniu, Mieszko wybiera dla niej męża, który nie spełnia jej oczekiwań (to delikatnie powiedziane–napisane). Ten, na którego zagięła parol w przydziale wybiera – skracam wątek –  życie wojownika. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że łupi sąsiadów z kumplem-wodzem, któremu harda również wpadła w oko. Który ma lepszą taktykę dotarcia do serca Hardej? A to trzeba przeczytać powieść.

To tylko szkic

Tylko szkic. Harda ma to „coś” co do niej przyciąga. Uwielbiają ją poddani, wojowie, którzy wzdychają do niej skrycie i równocześnie boją się jej. Język, który wznosi ją na wyżyny władzy sprowadza na nią kłopoty. Czytając powieść odnosiłem, co jakiś czas wrażenie, że już to gdzieś widziałem. Na myśl za każdym razem przychodził serial „Gra o tron” jednak rozpisując role nie potrafiłem ich przypasować do powieści. Plus dla powieści.

I na koniec

Podczas lektury wymsknęło się słowo „franca”, „zołza” co świadczy, ze powieść wywołuje emocje. Emocje były na koniec, kiedy autorka przerwała powieść w kulminacyjnym momencie. Na szczęście jest kontynuacja powieści.

A dla tych, którzy dopiero teraz słyszą o Cherezińskiej polecam czym prędzej nadrobić zaległości: Niewidzialna Korona i Korona Śniegu i Krwi

Cudze chwalicie, swego nie znacie.

Harda Wydawnictwo Zysk i S-KA, 573 strony.

  • Uwielbiam powieści z historycznym tłem, a czytając opis kobiety z książki myślałam, że jest mowa o mnie.. ;) Temperament i charakter niewiasty czasem potrafi przygnieść, chyba że mamy do czynienia z mężczyzną z krwi i kości wtedy nie ma o tym mowy :)