House of Cards 6 – serial nie do końca na szóstkę

Należę chyba do tych osób, które jako ostatnie obejrzały szósty sezon House of Cards. Tak w ogóle to ten serial uważałem za stratę czasu. Przyznaję, trochę o nim słyszałem. Były cmoki i takie tam. Jednak, kiedy zobaczyłem na ekranie tv, że do obejrzenia jest 5 sezonów to przeszła mi ochota na oglądanie.

Pierwszy sezon – nie powiem, że „łyknąłem” – potrzebowałem więcej czasu. W zasadzie nic nowego w tym serialu nie było, moment … Francis Underwood postać grana przez Kevina Spacey, którego mało, kto dziś pamięta, była … i tu jest ten odjazd kamery, który sprawia, że ten serial nabiera innego rodzaju smaku.

 

Władza. Pragnienie władzy to nic nowego, czego bym nie widział i nie wiedział o polityce. Zdeprawowani politycy, nieczysta gra, układy, kasa, manipulacje, intrygi. Pytanie nie brzmiało – ile jesteś gotów poświecić dla władzy – tylko gdzie się zatrzymasz. Gdzie jest granica?

 

Czy w ogóle istnieje taka granica? Morderstwo? Etyka? House of Cards przejechało się po polityce jak walec. Najgorsze jest to, że oglądam bohaterów zdecydowanie negatywnych, którym kibicuję! Co robię? Kibicuję.

 

Zostałem zdeprawowany przez ekranem telewizora. Kiedy już wydawało się, że brudy wyjdą na wierzch, ujrzą światło dzienne – dziennikarze są blisko ujawnienia prawdy, ale są tylko – blisko, bo sami też nie kryształowi. Nikt nie jest kryształowy.

 

To okazuje się, że wszyscy są umoczeni po uszy. Ja też. Wyborca. Francis „kręci” mną na swoją modłę a z tyłu czai się jeszcze jeden wróg … żona Francisa, Claire Underwood. Przejmuje władzę. Kobieta. Jak to mówią…

 

„kobieta nie zatrzyma się przed tym, czego pragnie”

 

Szósty sezon House of Cards poświęcony jest kobiecie, kobietom w polityce. Franek odszedł. Odszedł, ale jego duch unosi się nad serialem. Claire Hale Underwood trzyma władzę. Władza wciąga – slogan tak wytarty ze znaczenia, że bezużyteczny.

 

Krótki spoiler …

 

 

Franek uciekł przed sprawiedliwością. Umowną sprawiedliwością. Claire ma przyjaciół, takich przyjaciół, którzy nie pozwolą o sobie zapomnieć. Czekałem na szósty sezon House of Cards, bo byłem ciekawy – do czego się posunie, aby utrzymać władzę.

 

Teraz, kiedy już wszystko za mną i widzę, że jest możliwość nakręcenia i siódmego sezonu, – co dla nie mnie nie będzie niespodzianką – mogę napisać i potwierdzić. Historia napisana i przedstawiona przez scenarzystów wciąga.

 

Ma wpływ na widza. Zadajesz sobie pytanie: fikcja czy real? Masz jeszcze ideały w życiu? Którą drogą wejdziesz na szczyt? House of Cards – Domek z kart. Tytuł, który nie zostawia złudzeń – możesz mieć wszystko.

 

Możesz. Wejdziesz na samą górę. Wejdziesz, tylko pamiętaj, żeby to nie runęło jak domek z kart.