Idziemy na kawę Indie Monsoon Malabar z palarni Proper

indie-monsoon-malabarNa palarnie kawy Proper trafiłem za sprawą komentarza na blogu. Wymiana zdań zaowocowała tym, że postanowiłem bliżej poznać kawy z tej palarni. Palarnia trafiła na listę życzeń i kiedy przyszedł czas na złożenie zamówienia, wybrałem Indie Monsoon Malabar.

Idziemy na kawę …

Już po pierwszym zaparzeniu kawy odczucia smakowe były pozytywne. A to za sprawą smaku a właściwie jego braku – kwasowości. Nic, zero, jakby zapadł się pod ziemię. Dlaczego piszę o kwasowości? Indie to przeważnie robusta. A robusta nadaje naparowi tego specyficznego nalotu kwasowości. W kawie Indie Monsoon Malabar na pewno go nie znajdziemy.

Drip pierwszy odkrył wdzięki kawy, ale aeropress wyciągał z kawy najwięcej smaku. Przeważnie każdą kawę męczę metodami alternatywnymi, w tym przypadku skończyło się tylko na dwóch a w zasadzie na jednej. Indie Monsoon Malabar i aeropress jakby zostały dla siebie stworzone.

Pora na cupping

W paczce było kilka ziaren uszkodzonych, połamanych ale bez tragedii. Indie Monsoon Malabar to odmiana kawy catimor. Dość rzadko spotykana u mnie na barze. W zasadzie mam ją pierwszy raz. Zmielona kawa pachnie orzechami, choć bardziej skłaniam się w stronę aromatu prażonych orzechów.

indie-monsoon-malabar-ziarno

Po przełamaniu skorupki wyłaniają się wcześniej poznane smaki i aromaty za sprawą aeropressu. Kakao, ciemna czekolada podbita orzechami oraz pralinkami. Kawa zbalansowana, niezwykle stonowana, aromaty w równym stopniu nakładają się na siebie. Posmak średnio długi, czekoladowo-pralinkowy, zakończony subtelną nutką słodyczy, która jest wisienką na torcie.

Kawę Indie Monsoon Malabar parzyłem na dozie 16, 18g i 20g, mieliłem na średnio grubo. Kawa zalewałem wodą o temp. 88 stopni. Preinfuzja 40 sekund, całkowity czas parzenia 2.30.

Indie Monsoon Malabar to kawa spokojna, idealnie wpasowująca się na popołudniową porę jak i na poranne przebudzenie. Wieczorem ostudzi emocje a rano wprawia w dobry nastrój. Im dłużej jej się przyglądałem, dałem jej odpocząć, popływać w kubku tym bardziej na wierzch wychodziła czekolada, orzechy i pralinki.

Na kawę Indie Monsoon Malabar wybierzemy się jeszcze kilka razy.