Jak testowałem filtry do wody, aby kawa była smaczniejsza …

Jak testowałem filtry do wody, aby kawa była smaczniejsza ? Najpierw zamówiłem filtry, potem kupiłem test do mierzenia twardości wody, podyskutowałem z przedstawicielem Brita, poczytałem, co było do poczytania na różnych forach i …

Remont mieszkania wywołuje w człowieku niepohamowaną chęć ulepszenia wszystkiego, w tym instalacji/systemu do kawy. Skupiłem się na wodzie. A woda ważna rzecz. Wiadomym jest, że na zawody w parzeniu kawy – wodę się projektuje, aby kawa lepiej rozkwitała.

Projektowałem wodę pod kawę na różne sposoby – to lekkie nadużycie – brałem z marektu różniaste wody i parzyłem kawę. Efekty były. Stopień mineralizacji wody podany na etykiecie butelki nie zawsze bym zgodny z tym, jaki oczekiwała palarnia.

Nie traktujcie go wpisu zbyt dosłownie o filtrach do wody, gdyż … ponieważ …

Już wyjaśniam.

Dla osób, które obserwują mój instagram nie będzie żadną nowością, że w celu poprawienia walorów smakowych kawy, udałem się do apteki – a to za sprawą pewnego artykułu w zacnym magazynie – i nabyłem siarczan magnezu. Niestety, chemikiem nie zostanę. Nie czuję powołania.

Wiadomo, że woda w kranie ma znaczny wpływ na jakość naparu. Żadna nowość. Jakość wody w kranie pozostawia wiele do życzenia. Wystarczy zaglądnąć do czajnika by przekonać się, że kamień na budowę nowej chaty właśnie się odkłada. Pozostaje jeszcze kupić cement i można ruszać z budową …

Dobra. Bez żartów …

Odwrócona osmoza nie tyle była poza zasięgiem – po prostu ten system nie mieścił się w miejscu przewidzianym na tą inwestycję. Druga sprawa – to, co miałem na myśli, nie było po myśli mojej lepszej połowy. Trzeba było wybierać.

To, co chciałem kupić i podłączyć bardziej by nadawało się do kawiarni. Akvo. Może kiedyś. Nie mówię stanowcze – nie. Wystarczy naczelny architekt miasta i sprawa nabierze rozmachu.

Filtry do wody, aby kawa była smaczniejsza …

Pojawiła się myśl, aby zamontować filtr Brita Purity C150 – nawet pojawiła się myśl, aby pójść w dalsze numerki, ale … coś mnie podkusiło i zadzwoniłem do Birty. Po wyjaśnieniu celu mojej rozmowy – miła pani – i piszę to całkowice poważnie – podała numer telefonu do pana, który o filtrach pod ekspresy do kawy – wie wszystko.

W naszym pięknym kraju – wszyscy wiedzą wszystko i na wszystkim się znają – obawa była, że będzie to jednostronne słuchowisko. Okazało się, że pan nie tyle okazał się z tematem zaznajomiony – to była prawdziwa przyjemność rozmowy. Zero wciskania opowieści o filtrach – jakież to one wspaniałe … itp. Konkrety.

Rozmowa, która wg mojego założenia miała trwać kilka sekund, ewentualnie minut – trwała ponad oczekiwany zakładany czas. Jednakże mięsistość rozmowy była urzekająca, była także prostująca moje pogmatwane myślenie o wodzie, że zweryfikowanie przyniosło ulgę.

Jak testowałem filtry do wody, aby kawa była samczniejsza …

kupiłem tester do wody …

Na pierwszej linii zamontowałem filtry włoskiej firmy Atlas, które mają tę zaletę, że można nimi żonglować. W międzyczasie zasięgnąłem informacji w lokalnej stacji wodociągowej o twardości wody w mieście.

Mamy w mieście wodę miękką i średnio twardą – w zależności od lokacji budynku. Zestaw „małego chemika” przyniósł ciekawe rezultaty. Okazało się, że woda zbadana zestawem do twardości wody – zarówno po filtrach Atlas jak i bez ich udziału – jest średnio twarda. Poczekajcie chwilę …

Ten fakt mnie zasmucił, bo okazało się, że filtry nie wiele pomogły. Kolejna inwestycja to był dzban do wody z filtrem Brita. Była akurat jakaś „promocja”. Po użyciu tego dzbanka z filtrem – okazało się, że woda ma ph – na poziomie – ph7. Miękka.

A co z filtrami Atlas ?

Był piątkowy upalny wieczór, pora na nocny nastaw coldbrew. Idę do kuchni, biorę się do pracy. A popatrzę na filtry pod zlewem – czy tam coś się dzieje? Otwieram szafkę i … dwa korpusy: pierwszy tzw. „sznurkowy”, drugi – węglowy.

Na filtrze sznurkowym w korpusie plastikowym widzę … syf. Dosłownie. Na filtrze węglowym – czysto. Jako, że nie jest to akcja promująca konkretne rozwiązania filtrów do kawy a wpis poglądowy – nie podaję linków. Traktujcie to, jako wpis poglądowy.

Odwrócona osmoza – kierunek ku lepszej kawie. Poznałem od bliskiej mi osoby. Wiem, że warto. I wiem, że warto iść w taką, którą chciałem wybrać. To rozwiązanie, które wybrałem – dzbanek do wody z filtrem – upewnił mnie, że takie dzbanki – działają.

Filtry Atlas – również działają, spodziewałem się większej skuteczności – jednak zwracam uwagę, że do korpusów założyłem niemal podstawowe filtry. A wybór jest spory. I umówmy się – to nie są filtry „pod kawę”

Z opowieści osób, które używają filtry Atlas znacznie dłużej, wiem, że nie mają problemów z kamieniem w czajnikach. Mogłem wybrać Brita Purity CT150? Mogłem. Jednak docelowe rozwiązanie kwestii wody jeszcze przede mną.

Wiem, że dzbanki do wody z filtrem – działają. Używam go głównie do parzenia kawy.

Jak testowałem filtry do wody, aby kawa była smaczniejsza … Już wiecie. To nie było profesjonalne podejście do tematu. Jedynym wskaźnikiem, który podałem było ph wody. Dla osób bardziej obcykanych w temacie to będzie mało.

Zamierzam rozbudować zestaw małego chemika o dokładniejsze instrumenty. Wtedy podam więcej szczegółów.