Kawa na zimno – mocne uderzenie w upał

kawa-na-zimno-h1 - efekt końcowyCold Brew Coffee to kawa na zimno. Wczoraj „zaparzyłem” ją po raz pierwszy, metoda jest niezwykle prosta a efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Na upały kawa na zimno będzie strzałem w dziesiątkę i na pewno zaparzę ją jeszcze kilkanaście razy.

Na Festiwalu Kawy pierwszy raz miałem okazję spróbować kawy na zimno. Był to zupełnie inne smaki niż dotychczasowe mi znane, chwilę o tym rozmawiałem z miłym panem z Etno Cafe. Na festiwalu zaopatrzyłem się w kilkanaście ulotek o kawie, ale w tylko w jednej był podany przepis jak zaparzyć kawę na zimno.

Sprawdziłem również przepisy w necie. Przepis na podstawie, którego zrobiłem kawę na zimno jest banalnie prosty. Do zaparzenia kawy na zimno potrzebna będzie: kawa, zimna woda i … butla, butelka, ogólnie szkło. W sklepach internetowych znajdziemy ładne butelczyny przeznaczone do parzenia kawy na zimno. Będzie estetycznie, ale tak samo smacznie jak … zaparzone w słoiku po ogórkach.

Tak, dobrze czytacie – w słoiku po ogórkach. Jedna mała uwaga – słoik nie może „śmierdzieć korniszonami” Znalazłem taki po dłuższej chwili. Zanim zaparzyłem kawę, umyłem go. Ostrożności nigdy za wiele.

Na 100 ml wody zmieliłem 5g kawy. Bazą była kawa z palarni Coffee Proficiency Rwanda Gitega. Kawa o stonowanym smaku herbaty, cytryny i przyjemnym krótkim posmaku grejpfruta. Do zalania kawy użyłem wody mineralnej niegazowanej, ale nie najtańszej. Zmieloną kawę (użyłem młynka Hario bo na grubo ładnie mieli) wsypałem do słoika i zalałem zimną wodą mineralną. Zamiast pokrywki użyłem foli aluminiowej, którą dodatkowo ścisnąłem gumką recepturką i włożyłem do lodówki.

kawa-na-zimno-zestaw domowego baristy

Z przepisu wynika, że kawę parzymy min. 12 godzin. Słoik z kawą włożyłem do lodówki o ósmej wieczorem. Sprawdziłem rano tylko czy napar nabrał charakterystycznego brązowego naparu. Był. Napar przefiltrowałem w dripie, choć każdy sposób będzie dobry, które gwarantuje skuteczne oddzielenie fusów od naparu. Wybór należy do nas. Czasowo parzenie wyszło około 20 godzin.

Napar o barwie ciemnego bursztynu, chłodny, klarowny a jak smakuje? I zaskoczyłem sam siebie. Nie spodziewałem się fajerwerków. Raczej nudnego naparu, który będzie mdły. No bo jak? Kawa na zimno? A jak to się zaparzy? A gdzie ciepła woda? A jednak … subtelny owocowy smak, który przyjemnie schładza. Smak, który wynika wprost z ziarna. Napar bez cukru, polepszaczy, których nie cierpię typu syropy itp.

Kawa na zimno ? Mój sposób na lato. Polecam