Kawa Twitterówka dla miłośników ćwierkania

kawa-twitterowkaKawa do tweetowania? Ćwierkanie jest szybkie. Wiadomość ma 140 znaków. Czy w czasie odczytywania tweeta można napić się aromatycznej kawy. I proszę … jest kawa Twitterówka dla miłośników ćwierkania.

Jak się zapewne domyślacie nie mogłem sobie odmówić złożenia zamówienia na tę kawę. Opakowanie czarne z naklejką w kolorze niebieskim. Po przecięciu wstęgi i uwolnieniu zapachu, sprawdziłem czy przypadkiem kurczak nie wyleci na kuchnię. Niestety nie wyleciał. Aromat kawy bardzo słaby, przywołujący na myśl zapach kakao.

Pierwszą próbą, jakiej podałem kawę Twitterówkę był drip, 6 gramów kawy na 100 ml wody, wcześniej przefiltrowanej w dzbanku Britta, temperatura wody ok. 85 stopni. 30 sekund pre-infuzji, resztę wody dolewałem małymi porcjami. Efekt? Werdykt był spójny, co rzadko się zdarza – papierosy. Powiedziałem w tej samej chwili z żoną. Kawa w konsystencji jest lekka. Posmak lekkiej goryczki, słodycz znikoma.

Pierwsze efekty nie były zadowaląjące. Nie takiej kawy oczekiwałem. Druga próba odbyła się w aeropressie. Dwie gramatury 12 gram i 18 gram, temperatura wody 85 stopni. Efekt? Większa słodycz, mniej papierosów w naparze, goryczkowy posmak czekoladowy. Znacznie ciekawiej niż w driperze, ale efekt wciąż nie zadowalający. Rzekłbym słabo.

Po wcześniejszej recenzji pisałem z właścicielem palarni Kawing na TT, który zwrócił uwagę, że kawę wypala pod ekspresy. Wsypałem kawę Twitterówkę do ekspresu Jura Ena 9 One Touch i zaparzyłem małą czarną. Jura na małą czarną przygotowała trzy ustawienia, wybrałem moc – „normalna”. Napar papierosowy znikł, jakby nigdy go nie było. Pojawił się napar orzechowo-czekoladowy w wersji deserowej. Podkręciłem ekspres na – kawa „mocna”. Cały czas mowa o ekspresie ciśnieniowym automatycznym. Napar mocno orzechowy, słodycz lekka, posmak gorzkiej czekolady.

kawa-twitterowka-z-telefonem

To jeszcze nie koniec opowieści o Twitterówce. Zaparzyłem cappuccino. Połączenie z mlekiem okazało się strzałem w dziesiątkę. Przyjemna słodycz czekoladowa zakrapiana mlekiem.

Podsumowanie

Kawa Twitterówka dla ćwierkających powinna być zaparzona w ekspresie, parzenie w alternatywnymi metodami jej nie służy. Cappuccino ćwierkający również lubią, więc nie ma obawy, że kawa nie spełni oczekiwań. Jednym słowem – polecam.

 

  • Krzysztof Szmandra

    Bardzo dziękuję za wnikliwą analizę Twitterówki oraz super recenzję. :)

    • Cieszę się, że recenzja się podoba.

      Pozdrawiam