Kawa z sieciówki nie uwodzi smakiem? A Classico z Green Caffe Nero ?

kawa-z-sieciowkiKawa z sieciówki nie uwodzi smakiem. Pisałem. Wspomniałem o tym kilkukrotnie na blogu. Nie było fajerwerków. Moja mina przy oddawaniu szkła wiele wyrażała – barista szybko odgadł – kawa nie smakowała panu.

Nie smakowała.

Kawa z sieciówki to na początku nie było samo zło. Przed zajęciami na uniwerku, szybka poranna wizyta w sieciówce. Rynek we Wrocławiu oferował tylko jedną sieciówkę. Nie było wyboru. I kawa smakowała.

Moment.

Był wybór. Były małe kawiarnie, ale na ogół otwierane dużo później od sieciówki. Kawa z sieciówki była porannym paliwem. Dopalacz. Na zajęciach duży kubek z kawą nikogo nie dziwił. Czasami stało ich dość sporo na blatach.

Aż pewnego dnia …

Zawitałem do sieciówki. Do takiej trochę bardziej „ekskluzywnej”. Nie mam zamiaru znęcać się ani walić w nią jak w bęben. Była okazja, aby wejść i sprawdzić. To wszedłem. Do kawiarni zawitała klasyka z Londynu. Zamówiłem, spróbowałem … jak ja się męczyłem z tą klasyką. Nigdy się tak nie zmęczyłem.

Lubię słodkie rzeczy a w tej kawie nie było kawy. Był cukier zaprawiony miodem, syropami i … nie mam pewności czy wszystko wymieniłem. Gdyby kawa nosiła nazwę – słodziak – byłoby to zgodne z opisem. Klasyka tak nie smakuje.

Classico z Green Caffe Nero

Paczkę kawy Classico dostałem od żony. Taka niespodzianka. Od razu miałem przed oczami retrospekcję z wizyty w sieciówce. Nie. To nie była Green Caffe Nero. Najistotniejsza informacja na opakowaniu – do wszystkich ekspresów do kawy. Czyli klasyka „uniwersalna”

To tylko kawa z sieciówki

Przed zakupem żona sprawdziła datę ważności. Była świeża. Zdanie o uprawie. Zadnie o wyjątkowości mieszanki. Otworzyłem paczkę, wciągnąłem aromat, spojrzałem na ziarno. Wszystko było. Aromat kawy. Ziarno suche, mocno palone.

Wszystkich ekspresów do kawy nie zamierzałem sprawdzać. Kawę zmieliłem do kolby. Espresso to był pierwsze rozczarowanie. Nie rzuciło na kolana. Było wyważone. Aromat orzecha, kakao. Nie rzuciło na kolana. Było – akurat.

Pełnię możliwości mieszanka pokazała w duecie z mlekiem. Cappuccino i caffe latte. Pierwsze skojarzenie, jakie przyszło do głowy: andruty orzechowe z kakao. Słodycz stonowana, posmak delikatnego kakao.

Kawa z sieciówki …

Można inaczej? Można. Mieszanka Classico to przyzwoita kawa. Byłem i jestem zaskoczony smakiem. Podejrzewam, że serwując ją na domowej imprezie goście będą w pełni zadowoleni. Goście, którzy nie szukają smakowych doznań a chcą napić się kawy.

I to będzie właśnie Classico. Klasyka, do której są przyzwyczajeni.