Kawowe podsumowanie roku 2019

Kawowe podsumowanie roku … każdy ma swoje. Każdy bloger. Duży czy mały. U mnie jest kawowe podsumowanie. Pierwsza sprawa to szkolenie z latte art; druga to eksploracja nowych palarni kawy i trzecia – imprezy kawowe.

Szkolenie latte art

Byłem zaskoczony. Naprawdę. Napisałem na fanpage bloga, że moje wzroki z mleka latte art są abstrakcyjne. Może jakaś pomoc? Odezwało się kilkanaście palarni kawy. Bardzo się ucieszyłem. Byłem w Java Coffee Roasters.

Nawet dostałem dyplom. Czy wzorki już robię? I tak. I nie. Są takie dni, że serducha są wielkie. Są takie dni, że serducha są maleńkie. Nie o to chodzi. Najważniejsza jest radość. Szkolenie było wyczerpujące. Poznałem palarnię. Poszwendałem się po stolicy.

Kawowe odkrycia roku 2019

Metodologia wyboru odkrycia roku 2019 jest prosta. Krajowe palarnie kawy. Co pewien czas wpisuję w wyszukiwarkę – „palarnia kawy” i klikam, klikam. Mam wybór. Wiem, że są subskrypcje. Wiem, że sklepy robią, co mogą, aby oferta była bogata.

Czasami znajdę kawę w sklepie internetowym a czasami zamawiam w samej palarni. Obserwuję pewne forum kawowe, gdzie użytkownicy podrzucają ciekawe linki do palarni kawy. Dlaczego polskie? Uważam, że nie mamy się, czego wstydzić. I jakość kawy idzie do góry.

I.          Honduras Norma Iris Fiallos – od goodcoffee micro roasters – za soczystość, intensywność smaku. Kawa, którą jaką metodą bym nie zaparzył – za każdym razem wychodziła wybornie.

II.          Ethiopia, Sidama, Bensa Basha Bekele – od Nieczapla Coffee Roasters. Zaparzona wg przepisu palarni wbiła w podłogę. Bomba smaku i aromatu. Delicje.

III.          Figa Coffee – palarnia kawy z Wrocławia.

Dwie palarnie – Nieczapla i Figa Coffee to odkrycia roku 2019. Figa Coffee trafiła do kawowego podsumowania za trzy kawy: San Juan Bosco Salwador, Hatuego Timor Wschodni, Kiamugumo Kenia.

Nieczapla to również trzy kawy, jednak wymieniona zasługuje szczególnie na wyróżnienie. Pozostałe dwie to: Kenya Kirigu AA i Guatemala La Bolsa.

Imprezy kawowe 2019

Zniechęciłem się. Byłem tylko na jednej – Festiwal Kawy we Wrocławiu. Przywiozłem kilka kawowych suwenirów. I to w zasadzie tyle … Byłem. Palarnia kawy to biznes. Zarabiamy. Zarabiamy na wszystkim? Niektórzy muszą.

5 zł za dwa łyki kawy z przelewu?

Kawy nalanej z dzbanka. Kubek plastikowy wielkości naparstka. Mina pani, która zapewne podobny kubek widziała na degustacji w markecie była bezcenna. Tam nikt do niej krzyczał, że … 5 zł.

Kawowe podsumowanie dobiegło końca. W tym roku dalej będę eksplorował polskie palarnie. Uważam, że warto. Coraz więcej osób przechodzi na dobrą stronę mocy czarnego naparu. To cieszy. Mnie cieszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *