Kawowe wzloty i upadki 2018

zestawienie kawy na kawowe wzloty i upadkiKawowe wzloty i upadki to tradycja na blogach. Czasami się z tego „nabijam”, czasami łapię na tym, że czytam roczne dokonania – podsumowania na innych blogach. Kawowy rok 2018 upłynął pod znakiem kawy. I espresso

Początek roku podobny do innych

Początek roku kalendarzowego jest zawsze podobny. Zaczynają się kawowe wyprzedaże. Uzupełnij zapasy kawy. Nowa kawa w ofercie. Po paru latach, przyznaję, arsenał chwytów marketingowych jest już tak znany, że mało atrakcyjny.

Początek roku przyniósł małą zmianę. Skierowałem swoje kroki w stronę rodzimych palarni. Jest ich trochę rynku i warto je eksponować na blogu. Tym bardziej, że kawy nie ustępują jakością. W tym roku zamierzam poznać ich jeszcze więcej.

Kawowe wzloty 2018

Kawowe wzloty podzieliłem na dwie grupy: espresso i alternatywa. Jak rano jest espresso to wieczorem na sto procent będzie alternatywa. Jak rano jest alternatywa to popołudniową porą będzie espresso. Espresso i latte. Jak szaleć to szaleć.

Kartonowe pudełko po papierze ksero przyniosłem z pracy. Wrzucam do niego opakowania po kawach. Wybór kawy do tego zestawienia był bardzo prosty. Było jedno kryterium. Opakowanie kawy – które przywiodło na myśl piękne wspomnienia ?

Espresso

Nie ma pudła. Nie ma medali, orderów. Po prostu – to było dobre espresso. Palarnia Coffee Grange – Espresso Grange. Pierwszy raz z kawą z tej palarni miałem kontakt na Festiwalu Kawy w Kamyku . Flate white wprawiło w dobry nastrój.

Niespodzianką była kawa Villa Urody Cafe z palarni Kawing. To była paczka o małym rozmiarze, zaledwie 250g. Dobrze zapisała się w pamięci, że do dziś o niej ciepło myślę. Kawa Strong Touch z palarni Monko Coffee mocno wbiła się kubki smakowe.

Nie śpię. Byłem zmęczony? Byłem. A nie śpię. Co jest? Analizuję dzionek. To było tak … acha, po drodze było espresso z Monko Coffee. Z dużą zawartością kofeiny. Myślałem, że na mnie nie zadziała. Już tak nie myślę. O kawie cały czas myślę.

Jak jest espresso to jest i kawa z mlekiem. Tutaj niewątpliwie wbija się na czoło kawa z palarni Story Coffee Roasters – Blend No. 1. Było niezwykle przyjemnie.

Alternatywa

alternatywa na podsumowanie roczne kawowe wzloty i upadki

Drip. Kalita. A może chemex? Pierwsza kawa jaka przyszła na myśl? Kenia Karani od Proper Palarnia Kawy. Ach, jaka to była przyjemność. Owocowy Finisz. Praska Palarnia Kawy – Tanzania Arusha Kilimanjaro uprzyjemniała urlop i miło łechtała podniebienie.

Trzy kawy z Folwarku Kamyk: Kawa z Kamyka, Kawa z Prowincji, Kawa z Folwarku. Klasycznie. Czekoladowo – orzechowo – karmelowo – marcepanowo. Kawa, która przypomina aromaty z dawnych czasów, tylko bez tej spuścizny spalonej podeszwy. Ma coś w sobie. Miała.

Upadki

Są. Były. Będą. Nie warto o nich pisać.