Letnia spartakiada espresso, cold brew i Kinto

lestnia spartakiada espresso i cold brew - impreza inna niż wszystkieZa oknem wiszą stalowe chmury. Pada deszcz. Chwila przerwy. Regeneracja sił. I znówu pada. Letnia spartakiada espresso i cold brew dobiegła końca. Koniec lata. Może jeszcze będzie kilka ciepłych dni, które sprowokują do ponownego sięgnięcia po cold brew. Kto wie?

Letnia spartakiada espresso i cold brew

Idą razem. Ramię w ramię. Upały im nie straszne. Na pierwszą linię frontu wychodzi espresso. Może jest małego kalibru, ale siła jego i odwaga jest nie do przecenienia. Cold brew jest większy, pręży muskuły, jednak zanim wyjdzie na ring – dłużej zbiera siły do walki.

Na starcie letniej spartakiady spotkały się: Nieczapla Coffee Roasters – Espresso Lacus Gaudii; Bonanza Coffee Roasters – El Carmen Colombia; Hard Beans – Espresso Brazylia Colibri; Coffee Journey – Pink Blend; Hayb – Yellow Espresso Blend.

Procedura testowa była wymyślna. To jest taka, ze nikt by lepszej nie wymyślił. Parzymy espresso, parzymy tak długo, aż dojdziemy do optymalnego wyniku. I powtarzamy. Smakujemy. Malujemy aromatem podniebienie, muskamy kubki smakowe.

Przy cold brew procedura wygląda niemal identycznie. Niemal, bo do espresso trzeba dopasować mielenie, temperaturę. Cold brew – ziarno – mielone za każdym razem na tym samym kliku Comandante.

Letnia spartakiada espresso – wyniki

Tablica wyników wywieszona. Interpretacja nie nastręcza problemów. Taniec z gwiazdami dobiegł końca. Klimaty orzechowo – czekoladowo – Hayb Yellow Espresso Blend. Klimaty owocowe, niespodziewane efekty na kolbie – Bonanza El Carmen … te czerwone jabłka.

Letnia spartakiada cold brew

Cold brew w tym roku … hm … Przynosi kurier nową paczkę kawy. Patrzę na półkę. Ziarno już prawie zmielone. Idę złożyć nowe zamówienie. W zestawieniu nie zostali ujęci zawodnicy wagi lekkiej ziarna (250g – np. Tim Wendelbowe Kiawamururu, Johan & Nystrom Sumatra Gayo).

Kinto – termos, przechowalnik do kawy na ciepło i na zimno był często w użyciu. Nieodzowny w podróży. W znacznym stopniu przyczynił się do dużego spożycia kawy. Został zweryfikowany na wielu frontach. I wygrał.

W tej „konkurencji” wyróżnienie wędruje do Hard Beans Espresso Brazylia Colibri. Zwracam uwagę na słowo – „wyróżnienie”. Colibri dobrze rozwijała wdzięki w espresso. Pozostałe kawy były również smaczne, idealnie gasiły pragnienie.

Letnia spartakiada dobiegła końca. Przed nami runda jesienna. Na urodziny obdarowany zostałem książką o kawie, którą zamierzam nie tylko przeczytać, ale i sprawdzić organoleptycznie – przepisy nie tylko na kawę, ale i inne frykasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *