Małe espresso a`la Villa Cafe w salonie urody

Wyjście do salonu urody nie ogranicza się obecnie do dobrej usługi. Wiadomo, że ma być wykonana perfekcyjnie. W międzyczasie poczytamy prasę, sprawdzimy newsy w telefonie. I napijemy się espresso  a`la Villa Cafe.

W salonie urody …

Byłem kiedyś w salonie urody. Byłem. Pierwsza wizyta na długo zapadła mi w pamięć. Salon świadczył usługi dla pań i panów. To, co mnie skusiło – to umówiona wizyta. Czas to pieniądz.

Wchodzę … i „coś” u pani na głowie się nie układa jak należy. Trzeba czekać. Siadam. Siedzą panie w pelerynkach na głowie, wałeczkach … dziwnie na mnie spoglądają. Uśmiechy. Odwracam się … i wita mnie sąsiadka … w dość podeszłym wieku.

Wiem, że panie chcą wyglądać dobrze w każdym wieku. No cóż. Nie neguję. Bardzo zaciekawiła mnie prasa leżąca na stoliku. Pełnia szczęścia ogarnęła mnie, kiedy usiadłem na fotelu. – Niedługo będzie u pana księżyc w pełni – bezpośrednia to była fryzjerka.

Kawy się nie doczekałem.

Na szczęście dla mnie. Kawę Villa Cafe palarnia Kawing skomponowała dla szczególnego klienta – gabinetu kosmetycznego Villa Urody. Nasunęło się od razu pytanie: jakość kawy, do jakości oferowanych usług w gabinecie kosmetycznym.

Ziarno mocno palone. Aromat na sucho – kminkowy.

Ziarno trafiło do młyna. Sitko vst 18g, czas – 25s, temp. wody (pid) 90 stopni, uzysk: 26g. Espresso w smaku łagodne, aromat orzeszków ziemnych, migdałów. Posmak ciemnych pralinek. Espresso puszyste.

Kompilacja ustawień nie zmieniła nic w smaku i aromacie. Uzyskałem 30 – 32g espresso na czasie 27-29 sekund, które miało identyczną strukturę. Za każdym razem było smaczne. Żadnej goryczy, cierpkości.

Villa Cafe to samotna dama. Kawy mleczne zabierają jej urodę. Typowa singielka. Pełna gracji i mocy. Samosia. Poprzednie kawy z palarni Kawing parzyłem jeszcze na ekspresie automatycznym, trudno abym teraz zrobił jakiekolwiek porównanie.

Jednakże, gdyby w przytoczonej historii o salonie fryzjerskim, został poczęstowany espresso  Villa Cafe to byłbym bardzo kontent. Zapamiętam za puszystość, gęstą cremę. I posmak … długi. I dawkę mocy.