Obłęd. Narodziny zła.

To był obłęd. Przerwa świąteczna. Dokładnie piątek. Korek od skrzyżowania do ronda. A potem była loteria – znajdź miejsce na parkingu pod marketem. Kto pierwszy! Żaden skrawek zieleni nie mógł czuć się bezpiecznie.

Dwa markety. Rozdziela je rondo. Budowlany market cichaczem przechowywał wolne miejsca parkingowe, ale … kto by taki kawał drogi nadrabiał do marketu z wszelkim dobrem. To byłby dopiero obłęd. Parkować pod marketem budowlanym, aby przejść do tego docelowego. Obłęd.

Spaceruję z psem. Obserwuję. Te miny zadowolone inaczej. Ten ubytek kalorii tak skwapliwie hodowany przy świątecznym stole. Bo trzeba iść. Przejść się. No i niedobrzy kierowcy, którzy nie chcą się zatrzymywać się przed pasami. Śpieszą się jedni i drudzy.

A miejsca parkingowego przed wejściem jak nie było tak nie ma.

Idę z psem do marketu. Teraz można. Na szczęście księgarnie nie są oblegane. Empik i Świat Książki nowoczesne wersje muzeum. Choć czasami zdarza się chlubny wyjątek, który zakupi eksponat.

Oglądam wystawę. Jedną. Drugą.

I jest.

Obłęd. Justyna Kopińska.

Otwieram. Czytam. Pierwsze wersy zrobiły wrażenie. Biorę. Idę do kasy. Powolutku. Możesz jeszcze kupić drugą książkę 50% taniej. Wybieram dzieło noblistki. Bo jeszcze nie mam.

Minął wieczór. Minął drugi wieczór.

Piątkowy obłęd minął, jest za mną. Literatura Justyny Kopińskiej gościła na łamach bloga tu i tu. Obłęd, to co innego. Justyna Kopińska tym razem przedstawia historię młodego reportera, który udając pacjenta idzie do szpitala psychiatrycznego, aby …

Mam w głowie wiele obrazów psychiatrycznych, w większości filmowe, są też te z reportaży i z literatury samej autorki. Czy w tego typu placówkach lekarz celowo szkodzi pacjentowi? To zbyt banalnie zadane pytanie.

Obserwuję głównego bohatera. To tajniak. Obserwuję lekarkę – ordynator. To samo zło. Obserwuję personel medyczny. Personel medyczny – biały fartuch robi na nim wrażenie. Personel medyczny działa pod wpływem białego fartucha.

Pacjenci. Podzieleni na grupy. Piżamowcy. Drelichowcy. Terapia. Poznaję historię skierowanych. Poznaję historię pani ordynator i personelu. Poznaję historię głównego bohatera – Adama, tajniaka.

To wszystko jest obłęd. Obawiam się tego szpitala. Boję się go.

Rodzina? Od niej wszystko się zaczęło …

Obłęd – Justyna Kopińska, Wydawnictwo Świat Książki 2019, 176 str.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *