Piękny czarny dripper z niespodzianką w środku

czarny dripper kontra plastikowy Czarny dripper? A dlaczego nie? Czarne samochody są najładniejsze. Widać rysy? Wiem, ale bije z nich pewność siebie. Noga lekko na gaz i … wiatr we włosach. Czarny dripper działa na odwrotnej zasadzie. Wolniej.

Od jakiegoś czasu „chodził” po głowie pomysł, aby przesiąść się z plastikowego drippera na ceramiczny, metalowy albo nawet na miedziany. I pojawiło się takie cudo w wersji czarnej – Tetsu Kasuya Model.

I to model dosłownie.

Dripper jak dripper, wyciągnąłem z paczki, czarny, lśniący, czuję na dłoni, że trochę waży. Skoro zakupiłem to trzeba sprawdzić, ile potrafi. No i pokazał. Kawę zmieliłem. Przepłukałem filtr. Dripper ułożyłem na serwerze.

Instrukcję – Metoda 40/60 przeczytałem. Poznałem ciut wcześniej.

Oj to będzie kawa – myślę sobie, oj będzie.

Czas na wadze uruchomiony, polewam … polewam … polewam. O … jakiś zator, kawa spływa „wolnym Jacksonem” Coś to nie tak. Czytam recepturę. Mielnie – grube. Zmieliłem grubo, ale widocznie ten model ma odmienną skalę mielenia na grubo.

Kawa w smaku bardziej owocowa.

Metoda 4:6 (40/60)

Doza 20 g na 300 ml wody, woda 92 stopnie

Czas  – ilość wody

0s  – 50 ml

45s – 70 ml   (łącznie 120 ml/40%)

—————————————————–

1m 30s – 60 ml

2m 10s – 60 ml

2m 45s – 60 ml   (łącznie 180 ml/60%)

——————————————————

3m 30 s – zdejmujemy dripper z serwera

Pierwsze „zalania” decydują o jakości naparu. Krótsze 50 ml – napar słodszy, dłuższe 70 ml – napar kieruje się w stronę kwaskowatości.

Ogólnie metoda 40/60 – dwa pierwsze zalania decydują o balansie między smakami. Pozostałe porcje wody nadają mu charakteru.

Tyle teoria.

Najbardziej zaskakujące w tej metodzie to mielenie. Grube. Na młynku Comandante klików nie brakuje. Odniosłem wrażenie, że im grubiej mielę, tym napar wolniej spływa.

Parzyłem kawę z palarni Praska – Medellin i Kostaryka Tarrazu SHB EL Tigre oraz kawa z palarni JavaCoffee – Panama Finca La Aurora.

Kawa nie była odsiewana. Niemal za każdym parzeniem czas został przekroczony. Podejrzenia padły na filtr. Sprawdziłem, czy przypadkiem nie mam tych, które wydłużają czas parzenia. Mam Hario VCF-02-100, czyli wersja łagodniejsza.

Czarny dripper ładnie się błyszczy, świeci … przyglądam się i widzę, że ożebrowanie jest inne niż w plastikowej odmianie. Wyraźniejsze „żłobienia” i jakby nieco krótsze.

czarny dripper jak czarny pas w karate.

Sprawdziłem metodę parzenia na plastikowej wersji. Zatoru nie było. Czarny dripper ma wymagania: gruuube mielenie, jednakże wpływ na sam czas parzenia ma również użyta kawa. Panama z Javacoffee sporo „pyliła” i jej przypadku – parzenie przekraczało czas 5 minut.

Czarny dripper lśni na kawowej półce. Czy spełnił pokładane w nim nadzieje? W dripperze parzę na ogół większą ilość kawy. Większa doza kawy w czarnym dripperze powoduje, że czas parzenia bardzo się wydłuża.

Czarny dripper to popołudniowa deserowa kawa. Jedyne trzysta mililitrów naparu to ciut dla mnie za mało. Za mało? Metoda 40/60 wynagradza małą ilość naparu aromatem i smakiem.

Udany zakup na popołudniową kawę.