RebelBean El Salvador El Mirador kawa młodzieńczych lat

Kawa to eksplozja smaku, aromatu i … mogę długo wymieniać. Ten wpis dedykowany jest kawie, która po zaparzeniu przypomniała dawne czasy. Czas, który upłynął. Czas, który wraca we wspomnieniach. Przed nami kawa RebelBean El Salvador El Mirador kawa młodzieńczych lat.

Zdradzę Wam, że kiedy rano wstaję i patrzę przez okno to na horyzoncie majaczy się szczyt Biskupiej Kopy – Góry Opawskie. A tuż za szczytem Czechy. A w Czechach miasto Brno, gdzie znajduje się palarnia kawy RebelBean. Kawę, którą zamówiłem w polskim sklepie internetowym.

Sama nazwa palarni bardzo mi przypasowała – rebel – buntownik. Nie idziemy tą samą drogą, co pozostali. Palimy, parzymy po swojemu. Zero utartych schematów. A efekty ? A efekty są obiecujące. I tą historią się z Wami podzielę.

Opakowanie czarne, zapinane na strunę. Ziarno możecie sami podziwiać.

Aromat z paczki przypomina przyprawy korzenne. Gęsty. Na opakowaniu niezbędne informacje. Choć muszę dodać, że napisy na paczce na srebrnym tle są mało widoczne i trudno z nich odczytać informacje.

Pierwsza kąpiel zmielonych ziaren odbyła się w dripie. Po pierwszych łykach, wiedziałem, że ta kawa kupiła mnie aromatem i smakiem. Przeniosłem się z trzydzieści lat wstecz. Były takie chwile, kiedy w sklepach brakowało wszystkiego. Był cukier …

Kawa młodzieńczych lat, bo …

Cukier sypało się na łyżeczkę i podgrzewało się go nad gazem. Młodzieńcza karmelizacja. Czasami łyżeczka szła na straty. Kawa – dawno zapomniany cukierek. Kawa prażona nad gazem. Kawa młodzieńczych lat ma właśnie taki klimat.

Parzyłem kawę w aeropresie, kalicie i za każdym razem wracały wspomnienia. Doszukiwałem się różnych aromatów. Suszone figi, daktyle, palony cukier, karmel. I w zasadzie wszystko w niej było. I wszystko w niej wibrowało.

Była słodka. Była nie za słodka. Była „jarana” na patelni. Była. To była kawa młodzieńczych lat. Każda kawa niesie ze sobą historię. Sąsiedzi zza miedzy sprawili miłą niespodziankę. Na brew barze gościły kawy z Salvadoru. Ta była inna. To Rebel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *