Star Wars Przebudzenie Mocy dla starych rycerzy Jedi

star warsW zasadzie mógłbym napisać, że byłem w kinie na filmie Star Wars Przebudzenie Mocy i na tym zakończyć cały wpis. Kilka słów o filmie typu: ochy i achy. Jakże by to wyglądało, żeby fan Star Wars nie podzielił się opinią o swoim filmie. Ten odcinek gwiezdnej sagi jest zupełnie inny, kontynuacja losów bohaterów starej sagi. A przyznać muszę, że ciekawy byłem, co będzie dalej. Tytuł mnie intrygował – Przebudzenie Mocy – skoro przebudzenie, to dlaczego była uśpiona.

W piątek po raz kolejny obejrzałem „Powrót Jedi”, choć znam go niemal na pamięć. Darth Vader odkrył w sobie pozytywne pierwiastki, Luke Skywalker został rycerzem Jedi, Imperator wyleciał szybem wentylacyjnym, Han Solo wyłączył osłonę Gwiazdy Śmierci, a rebelia dokonała jej całkowitego zniszczenia. Dalszych losów mogłem się tylko domyślać. Tytuł – Przebudzenie Mocy – odniosłem do siebie, do fana, któremu nie podobały się odcinki nowej sagi I – III.

star wars przebudzenie mocy

Wybierając się do kina na Przebudzenie Mocy obawiałem się fabuły miałkiej, dopasowanej do efektów specjalnych. Obecnie w filmach efekty specjalne przesłaniają całą fabułę, która jest płytka, zawiera mielizny, bohaterowie są wynajęci ze szkoły sportowej, wszak muszą szybko uciekać przed czyhającym zagrożeniem. Myślę sobie – będzie efektownie, ale nic oprócz tego. Nie ukrywam, że ciekawy byłem też tego jak w „nowe – stare” role wkomponują się aktorzy Harrison Ford, Carrie Fisher i Mark Hamill. Spokojny byłem o R2-D2 i C-3PO, oni się nie starzeją.

Fabuła nowego odcinka przypomina odwzorowanie starej sagi. Han Solo i Leia jak w prawdziwej rodzinie są skłóceni, mają syna, którego wujek Luke chciał nauczyć posługiwania się mocą, ten jednak wybrał drogę na skróty, przeszedł na Ciemną Stronę Mocy – Najwyższy Porządek (droga dziadka bardziej przypadła mu do gustu). Najwyższy Porządek też dostrzegł jego zalety i rozdarcie wewnętrzne, przekabacił go na swoją stronę. Wujek Luke załamał się z tego powodu i wycofał się z zawodu nauczyciela. Do pełnego zwycięstwa Najwyższy Porządek potrzebuje Lukowi załatwić papiery na emeryturę. Jednak problem tkwi w tym, że nie wiadomo, pod jaki adres wysłać papiery do wypełnienia.

Wydarzenia odcisnęły piętno na bohaterach. Han Solo osiwiał, wrócił do starego zawodu, wpadł w długi, w pracy nadal pomaga mu Chewbacca, Leia nie pogodziła się z wyborem syna, kilka zmarszczek przybyło na twarzy. R2-D2 rozklekotany stoi w kącie przykryty plandeką a C-3PO jest po tuningu lewej ręki i dalej jest tym samym lękliwym androidem.

W filmie mamy nowych bohaterów. Poza wspomnianym synem Lei i Hana, który stylizuje się na dziadka (Darth Vader) mamy nowego androida BB-8 oraz inne postaci o których celowo nie wspominam. Do zniszczenia jest nowa Gwiazda Śmierci tylko jest o wiele większa i oczywiście ma większą siłę niszczenia. Przypomina to kalkę ze starej sagi.

Przebudzenie Mocy obejrzałem z przyjemnością, dobrze się bawiłem podczas seansu. Na szczęście nikt nie ciamkał nad uchem popcornem ani nie siorbał pepsi. Dla analityków filmowych nie będzie zagadką, że jest w filmie wiele furtek, które stanowią doskonałe wyjście do kolejnych odcinków.

Luke Skywalker ma nowego ucznia, nastąpiło przebudzenie mocy a nowi bohaterowie nie potrafią w pełni z niej korzystać.