Świat kawy w którym przebywam jest …

świat kawy w którym przbywamSiedzę w fotelu z kubkiem kawy w dłoni. Kawa kołysze się na boki. Aromat unosi się ku górze, drażni nos i ulatnia się. Z nad oparów kawy wyłania się przede mną świat kawy.  Widzę podwójnie. Widzę dwa światy kawy. Widzę ich znacznie więcej. A w którym utknąłem?

Świat kawy numer 1

Wchodzę do sklepu, po chwili paczka kawy ląduje w koszyku. Złote napisy zapewniają mnie, że po zaparzeniu będę w kawowym raju. Kawę skomponowali włoscy bariści z najlepszych ziaren arabiki. Wsypuję dwie łyżeczki kawy do szklanki, zalewam ciepłą wodą. Pociągam łyk. Kawowy raj jest tak blisko … kwaśno, gorzko, cierpko. Mleko tonuje smak. Jeszcze cukier. Czy kawa naprawdę tak smakuje?

Świat kawy numer 2

Ekspres ciśnieniowy na pewno wyciśnie z kawy więcej smaku. Srebrny ekspres pojawia się w domu. Ekspres kosztował parę klocków. Nie zasługuje na zasypywanie tanią kawą. Kawę wybieram … w necie. Sklep internetowy zapewnia mnie, że zostaną powalony smakiem. Kawa rzuci mnie na kolana. Kawa jest przeznaczona do ekspresu ciśnieniowego.

Wciskam, tak przynajmniej mi się wydaje – magiczny przycisk – ekspres podjął wyzwanie. Kawa spływa z dyszy wprost do filiżanki. Doznaję kawowego szoku, leżę na podłodze, nie mogę oddychać. Crema. Na powierzchni kawy unosi się crema. Kawa musi smakować. Musi!

Świat kawy numer 3

Patrzę na horyzont. Czy to już koniec? Czy parzenie kawy w automatycznym ekspresie ciśnieniowym to szczyt wyrafinowanego smaku kawy. Nie byłbym sobą gdybym nie sprawdził, dokąd sięga ten horyzont. Drip. Kalita. Kawiarka. Mr Clever Driper. Aeropress. Chemex. To alternatywne metody parzenia kawy. Podstawa to młynek. Na początek młynek Hario. Znów ten horyzont? Trzeba go przesunąć. Kupuję drugi młynek Comandante. Inny świat mielenia kawy.

W alternatywnych metodach parzenia kładzie się duży nacisk na wodę. Precyzyjne polewanie ziaren w metodach alternatywnych tzw. pre-infuzja to podstawa. Konewka do wody pojawiła się ostania. Równie ważna jest jakość wody – ph. Sprawdzam w wodociągach.  Jadę na cupping kawy do Wrocławia, kupuję literaturę, szperam w necie w poszukiwaniu informacji o kawie. Tak zostało mi do dziś. Majowy weekend spędzam na Mistrzostwach Brewers Cup 2017 w Kołobrzegu. Słucham, podpatruje, wymieniam się uwagami. Kawa smakuje zupełnie inaczej. Ekspres ciśnieniowy stracił blask.

Świat kawy numer 4

Ekspres kolbowy nie chce się zmaterializować w pełnej okazałości. Sam jeszcze do końca nie wiem, czy chcę go poznać. Ten horyzont kawowy zostawiam sobie na później.

Przebywam w świecie kawy numer trzy. Dobrze mi tu. Zapraszam do siebie.

A w którym świecie kawy Ty przebywasz?