Tania i dobra kawa ziarnista? Nie znam takiej.

Nie znam takiej i dobrej kawy ziarnistejPołączenie niemal idealne. Jakby jeszcze jej było dużo, to już pełnia szczęścia. Tymczasem „tania i dobra” wzajemnie się wyklucza. Nawet nie próbuj mnie przekonać, że jest inaczej. Tania i dobra kawa ziarnista? Nie znam takiej.

– Jaką kawę pijecie? – pada sakramentalne pytanie.

Najczęściej jest tak: impreza rodzinna albo w pracy, spotkanie towarzyskie. Słucham. Na ogół odpowiedzi wszędzie są podobne. Z mlekiem. Z mlekiem i dwie łyżeczki cukru. Cukier musi być. Czepiam się tego cukru i czepiał się będę.Kawa jest słodka sama w sobie.

A może rozpuszczalna? Nie. Temat rozpuszczalnej ominiemy. Mamy tylko kawę ziarnistą. Po wymianie uprzejmości, kiedy pierwszy łyk już za nami, filiżanka wróciła na spodek, na twarzy pojawia się uśmiech. I zadowolenie.

– Bardzo dobra kawa. Jaka to kawa?

– (tu pada nazwa) ….

– Znam. Piłem(am) Tania i dobra kawa ziarnista. Nie trzeba płacić fortunę za kawę, aby napić się dobrej kawy.

– A ty nie pijesz? – Pytanie do mnie.

– Nie, dziękuję.

I zaczyna się. Nie wchodzę w polemikę z osobami, które wiedzą wszystko najlepiej. Szkoda czasu. Jednak nie mogę siedzieć cicho, kiedy temat o kawie zalatuje herezją. Szczególnie w takiej kwestii jak tania i dobra kawa ziarnista. Nie współgra to ze sobą i współgrać nie będzie.

  – Dlaczego? – Pytasz

Jestem tak kulturalny, że wytłumaczę na jabłkach. Wyobraź sobie, że wchodzisz do sadu. Na drzewach w blasku słońca wygrzewają się jabłka. Duże, dorodne, czerwone i zielone, ale pamiętaj to jest jedna odmiana.

ziellone jabłka i tania i dobra kawa ziarnista - co mają ze sobą wspólnego

Ciebie to jednak nie interesuje. Na razie. Masz ochotę na sok jabłkowy. Proszę bardzo.

– Smakuje? – grzecznie pytam.

– Taki kwach trochę. Na końcu lekko słodki. Myślałem, że będzie mniej cierpki.

– A chwila … wymieszałem wszystkie jabłka ze sobą

Pozrywałem wszystkie jak leci: zielone i czerwone. Przecisnąłem przez maszynę. Efekt może i kiepski, ale bez liści mieliłem. Zbiór ręczny tzw. striping. To, jak kawa jest zbierana wpływa, na jakość kawy.

– A teraz smakuje?

– Zupełnie inna kawa! Co zrobiłeś?

Pozrywałem wyłącznie dojrzałe owoce, tylko czerwone jabłka.

tania i dobra kawa ziarnista i czerwone jabłka

Wstępna selekcja odbyła się na poziomie gałęzi. Potem jeszcze raz je przejrzałem zanim zrobiłem z nich sok. Zbiór ręczny tzw. picking.

  – Czujesz różnicę w smaku?

  – Wyraźna różnica. Na korzyść. In plus

Wyobraź sobie, że pomiędzy drzewa wjeżdża kombajn. Zbiór jest szybki i tani. Nie trzeba          płacić pracownikom, koniki maszynowe wykonały robotę. Czy wjechałbym kombajnem do sadu zrywać drogocenne owoce?

Wracamy do pytania – tania i dobra kawa ziarnista? Znasz odpowiedź, ale znajdziesz sto innych powodów, aby nie wydać parę złociszy więcej na kawę smaczniejszą. Zabarwisz kawę mlekiem, aby zgubiła gorzki smak, posłodzisz, dodasz przypraw itp.

Nasze babki mawiały „tanie mięso psy jedzą”, które dziś już nie jest do końca aktualne. A ty nadal twierdzisz swoje.

Tania i dobra kawa ziarnista? Żartujemy dalej?

Skąd te jabłka? Kawa to owoc. Kawowiec.

Pamiętaj. Nie wyczerpaliśmy jeszcze tematu.

  • Popełniam wiele kawowych grzechów, choć pod zniesmaczonym spojrzeniem ojca próbowałam „jak należy”. Bez mleka, bez cukru, ale niet… mój organizm nie potrafi się dogadać z kawą, a z tymi wyrobami kawopodobnymi już tak, o zgrozo!

  • czekam na ciąg dalszy :D

  • W wielu przypadkach słowa „tani” i „dobry” wzajemnie się wykluczają;)