Tasting box do kawowej zabawy odkrywanie smaków

tasting-boxNie lubię kawy bo jest kwaśna … i na tą dolegliwość znajdę antidotum. Zanim wydasz sporo kasy na ekspres a nie jesteś do końca przekonany czy warto, zabieram cię na wspólne odkrywanie smaku kawy. Tasting box to cztery mieszanki kawy, które czekają na sprawdzenie kubków smakowych.

Zaczynamy zabawę!

Tasting box kierowany jest do osób, które rozpoczynają przygodę z kawą a jeszcze do końca nie wiedzą czy będzie to przygoda, której oddadzą się całym sercem czy też będzie to chwilowe zauroczenie.

W pudełku Tasting box oprócz próbek kawy – powinien być – poradnik degustacji i opisy próbek, ale w moim zestawie nie było. I całkiem słusznie. Chcę mieć z tego taką samą zabawę jak początkujący. Poradnik i opisy próbek zostały przesłane e-mailem. O ile poradnik degustacji sobie wydrukowałem to opisy kawy postanowiłem nie otwierać. Niech to zostanie tajemnicą.

Maszyna losująca zwolniła blokadę i …

Losowała moja lepsza połowa, wypadło na próbkę numer 4. Bierzemy poradnik degustacji do rąk i wybieramy sposób, w jaki będziemy parzyć kawę. Pozwoliłem sobie na małe odstępstwo od poradnika – kawę testowałem na trzy sposoby – dwie metody przelewowe (drip i aeropress) i ekspres ciśnieniowy automatyczny Jura. Mam nadzieję, że masz w domu młynek do kawy – tylko nie ten stary produkcji radzieckiej – ale ręczny, babciny.

Jakie smak skrywa próbka numer 4

tasting-box-filizanka

Zapach kawy zaraz po otworzeniu paczki był lekki, szybko się ulotnił, jakby kawa była zwietrzała. Drip: 6g na 100 ml wody, temperatura 88 stopni, czas parzenia – trzy minuty. Napar w smaku przywołujący przydymione orzechy włoskie, sezam i chałwa, lekka słodycz. Posmak i to było zaskoczenie – wiśnie w czekoladzie. Im kawa traciła na temperaturze tym wiśnie były bardziej wyczuwalne. Body okrągłe. Balans kawy przechyla się zdecydowanie na stronę chałwy i sezamu.

W aeropresie kawę parzyłem na dwie dozy 12g i 18g, temperatura wody 85 stopni, czas parzenia dwie minuty. Kawa w smaku ma więcej ciemnej czekolady , posmak gorzki. Body mocniejsze przy wyższej dozie kawy.

tasting-box-kubek

Mała czarna z ekspresu

Mała czarna z ekspresu ciśnieniowego automatycznego była sucha, zalatywała spalenizną. Pełne rozczarowanie. Nie chcę więcej się nad mała czarną znęcać, więc zakończę opis.

A espresso?

Już w trakcie delektowania się kawą z dripa i aeropressu wymieniłem z żoną porozumiewawcze spojrzenia, że kawa będzie idealnie pasowała do espresso. I to był strzał w dziesiątkę. Mocny smak czekolady i orzechów włoskich, posmak zupełnie zaskoczył … wiśnie w rumie. Przyznam się, że nie spodziewałem się takich fajerwerków na koniec.

To przetestowania zostały trzy próbki. Finał jeszcze przed nami.

Tasting box do kawowej zabawy – odkrywanie smaków – przysłał sklep Przyjacielekawy.pl

  • Fajna sprawa, ale uważam, że w moim przypadku pierwsze zdanie wpisu ZAWSZE będzie prawdziwe. Dlatego ja robię sobie mleko z kawą (kolejność słów ma tu znaczenie) i z cukrem.
    Ale chociaż nie jestem jeszcze znawcą, to już po trzeciej paczce widzę spore różnice między kawami. Ta, którą miałem ostatnio, było masakryczna (nawet w moim „mlecznym” wykonaniu). Teraz mam jakąś bio-coś-tam z Lidla i jest naprawdę fajna.

    • Kawę z mlekiem trudno „spasować”, nie każda kawucha pasuje. W tej kategorii mam swego faworyta. Parę dni temu skończyłem kawusię, która w połączeniu z mlekiem (cappuccino) piłem nawet w nocy. Zero problemów ze spaniem. Wiem, że niektóre kawiarnie urządzają cuppingi kawy premium (marketowej) i są kawy, które zaskakują.

  • Odkąd posiadamy młynek do kawy, spieniacz do mleka, kawiarkę i ekspres kolbowy to zabawa z kawą przeszła na wyższy poziom wtajemniczenia. Szkoda tylko, że ranki przed pracą są zbyt krótkie, żeby spokojnie się delektować kawowym smakiem.

    • Wcześniejsze wstawanie pewnie nie pomaga. Częściej kawa z kawiarki czy z kolbowego?

      • Jak jest mało czasu to z kolbowego. Jak jest dużo czasu to z kawiarki. Z tym, że w obu przypadkach smak tak samo zmielonej kawy wydaje się inny.

      • a to akurat mnie nie dziwi.

  • Kawa z posmakiem wiśni? To brzmi jak poezja :) Ja póki co marzę o spieniaczu do mleka. To mi otworzy nowe możliwości… kawowe oczywiście.

  • Pingback: Tasting box kilka słów o ocenie sensorycznej kawy – poradnik degustacyjny.()