Teoria opanowywania trwogi by Tomasz Organek

teoria opanowywania trwogi - masz swoją przedstaw ją Teoria opanowywania trwogi. Tytuł zaintrygował. Teoria. Opanowywania. Trwogi. Autor – Tomasz Organek. Pierwszy raz zobaczyłem gościa w reklamie Żywca. Męskie Granie. Zaskoczony? Missisipi w ogniu wyjaśniła sprawę. Wiedziałem, że się polubimy. Literatura. Muzyka. Większa forma. Teoria opanowywania trwogi … Powieść.

Opis zamieszczony na okładce był zachęcający, ale nie stanowi podstawy do zakupu. Owszem, przeczytam i na tym koniec. W końcu się lubimy. Z autorem. Kupiłem bez zastanowienia. Książka wydana w minimalistycznym wydaniu kolorystycznym. Czerń i biel. Powieść.

Teoria …

Teoria. Każdy ma swoją. Brzmi banalnie. Ale tak jest. Wymyślamy, skonfigurujemy, dopasujemy do wszystkiego, co jest nam niezbędne. Bohater powieści – Borys kpi, ironizuje z życia. Nie zależy mu na nim. Ma dystans? Może ma, może nie ma. Trudno wyczuć. Praca …

Borys drwi, ironizuje z pracy. Borys pomiędzy powagą a śmiesznością wykonywanych obowiązków służbowych. Pląsa w tanie cudzego akompaniamentu. Borys i sukces to odmienne stany świadomości. Jest i on. Szef. Szef utrapienie, zaprzeczenie własnego idealnego wizerunku.

Praca w tabloidzie to podwójne standardy. Wszystko jest ok, do kiedy ich nie naruszasz. Borys nie ma z tym problemu. Borys ma z nich ubaw. Traci pracę.

Opanowywania …

Nieta. Ona. Ta ona. Do opanowania. Ona wykorzystuje. Jego. Jak trwoga to do Borysa. Borys czuje to. Nie panuje nad tym. Relacja łącząca tych dwoje ludzi budzi uśmiech politowania. Wyciągają ręce ku niebu. Mają marzenia. Pragną. Pragną mocno. Pragną innego życia.

A łączy ich podróż. Podróż na pogrzeb ojca.

Podróż. Okazja opanować trwogę. Być sobą. Nie udawać. Autentyczność. Brać życie takim, jakie jest. Sprawdzić swoją wypracowaną w myślach teorię opanowywania trwogi. Trwogi przed … śmiercią? A podróż zapowiada się na długą.

Trwogi

Powieść. Dawkowana. Dawkowałem ja sobie. Nie za szybko. Powoli. Nie spiesz się. Dobrze się czyta. Czytało. Pierwsza część powieści to drwina, była tylko wstępem. Wstępem do czegoś, co każdy ma w sobie, obawy przed wyartykułowaniem myśli na głos.

Tomasz Organek i powieść. Było warto. Warto przeczytać. Spojrzenie na sprawy oczami bohatera, który myśli jak człowiek, który się kiwa nad grobową deską. Czuje strach. Bohater, który nie do końca ma wszystko w czterech literach. Powieść, splot wydarzeń, incydentów, intryg, nieporozumień, gdzie bohaterzy toczą bój sami ze sobą.

Powieść, którą mógłbym uznać za satyrę na otaczający świat, igraszkę, fraszkę. Pogoń za ideałami, które są złudne, ale jednocześnie się realne. Jak mawiał osioł ze Shreka

– Shrek, ty boisz się własnych uczuć!

Ile jest w nich prawdy. Nakreśliłem tych kilka słów o powieści, bo warto na nią zwrócić uwagę. Tych dwoje to tylko zalążek fabuły. Dalej jest ciekawiej. Debiut Tomasza Organka. Powieść do kawy jest idealna. Nie wiem tylko, czego braknie Wam szybciej: kawy czy powieści …

Teoria opanowywania trwogi – Tomasz Organek, Grupa Wydawnicza Foksal sp. z o. o. 346 stron

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *