W mojej głowie tatuaże stereotypem odkładają się

tatuaże w moje głowieTatuaże. Dziara. Kto robi sobie tatuaż? Pytanie? Będzie dla mnie lepiej jak zostawię je  bez odpowiedzi. A skąd biorą się stereotypy w mojej głowie o tatuażach? A zapewne i nie tylko w mojej. Wracam ze spaceru z psem. Widzę kolesi z dziarami i już podświadomie czuję – w mojej głowie tatuaże stereotypem odkładają się.

Trzech kolesi. Przed nimi biega pies luzem. Skracam smycz mojemu psu. Nie wiem, czy biegający luzem pies jest spokojny czy agresywny. Dystans między nami skraca się. Widzę, że klaty panów bogato zdobione, przyjrzałbym się im dokładnie. Ale wiem, że dziwnie to będzie wyglądało. Gapiostwo.

Pies biega dalej luzem. Jeszcze mojego psa nie zauważył, nie wywąchał. U jednego pana na klacie widzę dużego kruka z rozłożonymi skrzydłami. Czarny kruk na klacie prezentuje się dość okazale. Z jednej strony wydaję się ładny a z drugiej jakiś taki przerośnięty. Mam mieszane uczucia.

-Pan się nie boi. To młody pies. Jeszcze głupi. Bawił by się tylko. Nic nie zrobi.

Po chwili psy ceremonialnie się witają. W tym czasie przyglądam się tatuażom. Kruk i bliżej nieznane mi motywy. Panowie mają szelki dla pasa i kaganiec. Psy nabierają ochoty do zabawy. Młody pies ewidentnie wraca za mną na chatę.

Panowie wołają psa. Pies nie reaguje. Zatrzymuję się. Czekam na osobnika ze smyczą, który idzie szybkim krokiem. – Oj będziesz miał problem – myślę o psie. Na to nie mogę pozwolić. Czekam.

Pan podchodzi do psa  …

-Nie wolno uciekać. Idziesz z nami – kiwa palcem przed nosem psa. Pies słucha. Po chwili obraca się i biegnie w stronę pozostałej dwójki. Dwaj panowie z uśmiechem witają powrót psa na właściwy szlak.

Nie oceniaj książki po okładce

Nie oceniaj człowieka po tatuażu. A mimo wszystko w mojej głowie tatuaże stereotypem odkładają się. Nalepa. Stereotypy krzywdzą. Przypisują człowiekowi łatę. To wszystko znam ze szkoły, studiów. A jednak czasami dają o sobie znać. Siedzą w ukryciu.

Znam kilka osób, które mają tatuaże. Wiem, co dla nich znaczą. A mimo to, czasem trafi się jakiś rozmówca, który z lubością podkręca, że tatuaże robią sobie tylko … to powiedział psycholog – podkreśla.

O ile dobrze pamiętam, ludzie zawsze przyozdabiali swoje ciała. Najszybciej tatuaże przylgnęły do skazanych. Powstała subkultura. Nabrały złej mocy. Powstały prace magisterskie i … i co z tego?

Tatuaże to sztuka.

Nie wszystkie. Są wzorowo skopane i są wzorowo piękne. Jedynie czego nie lubię to przeładowania. Można dostać oczopląsu. Za mną cały czas łazi taki jeden. Od czasu do czasu przeglądam magazyny ze wzorami.

Na swój jeszcze nie trafiłem.