Zrób to, czego się boisz, a strach zniknie

strach Zrób to, czego się boisz, a strach zniknie … są takie sytuacje, kiedy strach paraliżuje, wiąże ręce i nogi, głos grzęźnie w gardle. Lęk góruje nad rozsądkiem, wyobraźnia tworzy niestworzone historie, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Panujemy nad strachem, trzymamy go krótko na smyczy tylko nie wiadomo, dlaczego w najmniej oczekiwanym momencie strach wygrywa.

Strach towarzyszy nam każdego dnia, podświadomie go wyczuwamy, czeka przyczajony na okazję, aby storpedować nasze plany. Wiem, że większość osób powie (napisze), że w ich słowniku nie ma słowa „strach”. Nie zwracamy na niego uwagi. Stawiamy się w gronie osób wyjątkowych, których on nie dotyka. Czy palacze fajek zwracają uwagę na ostrzeżenia na opakowaniu? Jak palisz to odpowiedź znasz. Ostrzeżenia na paczce nie wywołują strachu – nie zachorujesz na raka płuc, nerki będą filtrowały na pełnym gazie a serce masz wyczynowca. Codziennie bombardują nas informacje o wypadkach drogowych, przytaczane są statystyki. Czy siadając za kółkiem odczuwasz strach? Za każdym razem myjesz ręce po wyjściu z łazienki? Wiesz przecież jak ważna jest to czynność a mimo to potrafisz sobie wytłumaczyć, że zrobisz to następnym razem. Zresztą częste mycie skraca życie. Strach jest odległy a my jesteśmy w gronie wybranych, który on ominie.

Sprawa się komplikuje, kiedy sytuacja dotyczy nas bezpośrednio, jest realna, wyczuwalna, namacalna i stoi za drzwiami. Przypominam sobie wtedy fragment Shreka, kiedy to Osiołek poszukiwał schodów do siedziby Fiony a z tyłu głowy kołatała mu ziejąca Smoczyca, której się oczywiście nie obwiał. Gdzież by tam … Dialog Osła ze Shrekiem jest wyśmienity:

– Cykasz się? Wiesz, żaden wstyd się bać, to naturalna reakcja jest na nietypową sytuację. Smok zieje ogniem … ale nie znaczy zaraz, że cykor.

Znajome podejście do sprawy, nieprawdaż? Osiołek stworzył w głowie mit bohatera (dla przypomnienia – przechwala się), który w konfrontacji z niebezpieczeństwem przechodzi szybką metamorfozę w sprintera maratończyka – uciekiniera. Brzmi znajomo?

Choć nie każdy się do tego przyzna, to jednak zdarza się, że postępujemy podobnie. Przypomnijmy sobie o sytuacjach, kiedy sprawę odłożyliśmy na później albo wcale do niej nie wróciliśmy – przypomnij sobie te sytuacje: siedziałeś cicho na zebraniu, sięgałeś(aś) po coś, czego pragniesz  i … dodajmy do tego zestawu kilka rzeczy, na których nam zależało i odpuściliśmy ze względu na strach. Bariera strachu, lęk obezwładniający naszą inicjatywę, stany emocjonalne mające źródło w niewłaściwym sposobie myślenia.

Nie namawiam, żeby iść na żywioł i rzucać się w przepaść. Oszołomów nie brakuje.  Po pierwsze … Zrób to, czego się boisz, a strach zniknie. Przygotuj się. Nie odkładaj sprawy na później, zbierz materiały, zrób analizę. Im dłużej zwlekamy tym bardziej staje się ona nieprzyjemna. Przejmujesz się tym – Co inni o Tobie pomyślą? Konformizm zabija indywidualność. Jeżeli masz być taki jak cała reszta wokół Ciebie, odpuść sobie ten wpis.

Jeżeli pracujemy nad czymś, co jest zgodne z zasadami moralnymi i prawnymi – nie mamy się czego obawiać. Druga rzecz – starajmy się o aprobatę osób, które mają pozytywne podejście do sprawy, maruderzy tylko przeszkadzają. Oni zawsze idą na końcu.

Przygoda Osła ze Smoczycą zakończyła się wielkim love story. Pamiętasz o sprawach, których się obawiałeś, były beznadziejne, spędzały sen z powiek? Jak się zakończyły. Może nie związkiem ze Smoczycą ale były do przeżycia.  Autorem słów „Zrób to, czego się boisz, a strach zniknie” jest Ralph Waldo Emerson, który powiedział jeszcze jedną rzecz „Strach bierze się z niewiedzy”. Teraz zapewne zagościł uśmiech na Twojej twarzy.

strach II

Na koniec powinienem zgodnie z hasłami pozytywnego myślenia wytłuścić grubą czcionką „Zapisz i zapamiętaj” … jednak nie w tym przypadku. Nie pasuje. Chciałem tym wpisem zwrócić uwagę, że owszem – STRACH MA WIELKIE OCZY – bo ma od nas pozwolenie. Jeszcze nie jeden raz z nami wygra, pokona, rozłoży na łopatki. Odłożymy sprawy przez niego na „potem” … a nie warto. On ma tylko WIELKIE oczy. Nic więcej.

  • No ja mam lęk wysokości i podobno oswoję go jak wejdę gdzieś wysoko. Puki co nie działa a od kilku lat mieszkam wysoko- a rolety zasłonięte cały czas ;)

    • Jakoś nie mogę w to uwierzyć …

      • W rolety czy że nie oswoiłam lęku wysokości :)

      • Zdjęcia z okna robiłaś, rolet nie było :-)

      • AA!! No to tak jednorazowo ;)

  • Zapomniałeś o istotnym zdaniu. Każde robienie tego, czego się boimy to jest tzw. opuszczanie strefy komfortu a co za tym idzie, rozszerzanie jej. Ktoś, to mnie teraz zna, nigdy by nie pomyślał, czego się bałem jeszcze 10 lat temu. Ale o tym też wczoraj pisałem :)

    • Fakt. Strefa komfortu wciąga, trudno ją opuścić.