Dlaczego Pierścienie Władzy nie mają mocy ?

Pierścienie Władzy zostały uznane za klapę. Piszę o tym już po emisji całej serii. Niektórzy wiedzieli, że serial będzie klapą, zanim zakończył żywot na platformie. Serial był równany z ziemią niemal na każdym filmie na Youtubie. Wszyscy się znają na prozie Tolkiena. Znafcy.


A Ty czytałeś Tolkiena ?

Oczywiście, czytałem. Jak większość osób zaczynałem od Władcy Pierścieni, potem był Hobbit. Dzieci Hurina … ale nie chodzi o to, abym z kimkolwiek się licytował o znajomość prozy, jakim jestem fanem itp. Adaptacja prozy to wizja reżysera. Jak Jackson zrobił Władcę Pierścieni? Widzieliśmy.

A Hobbit? Hobbit niespełna trzystu stronicowa bajka dla dzieci na ekranie nabrała takiego rozmachu, że Jackson nakręcił aż trzy odcinki. Naciągnął prozę na ekranie do niebotycznych rozmiarów. Były lamenty? Były. Były dłużyzny na ekranie? Były. To Jackson. Jemu się wybacza.

Pierścienie Władzy były wdeptywane w glebę od początku. Obrywało mu się z każdej ze stron. Postacie nie takie, jak oni wyglądają. Fabuła pokręcona. A przepraszam … nie mają prawa, aby tak to nakręcić, bo to i tamto. Najdroższy serial? A to mu przywalę, że kasa wydana w błoto, bo ja bym to lepiej zrobił.

Po kolejnej niby recenzji Pierścieni Władzy, zastanawiałem się, jak większość krytyków nakręciłaby prozę Tolkiena. Nie biorąc pod uwagę, że są już Hobbit i Władca Pierścieni. Od czego by wyszli, jak nakreśliliby linię filmu, rozwijali wątki. Jak kreowali bohaterów. Ja wiem, że większość to geniusze i czego nie dotkną to, zamienią w złoto.

Krytykować jest najłatwiej. A jeszcze taki ważny serial, przy recenzowaniu można poczuć się jak młody Bóg. Mnie można wszystko powiedzieć. Umiar – nie ma takiego słowa w recenzji. I teraz zapewne ktoś oczekuje, abym sam coś napisał o serialu.

Pierścienie Władzy oglądałem tuż po premierze. Nie spodziewałem się fajerwerków. Wiedźmin ostudził moje oczekiwania. Netflix wykończył Wiedźmina, choć tak jak większość oczekiwałem serialu bardziej mrocznego, a nie klipu z MTV.

Stąd moje oczekiwania względem Pierścieni Władzy były umiarkowane. Wykreowany świat jest zbyt piękny, krystaliczny, bez brudu, nie ocieka lękiem, strachem, nie wywołuje efektu kołatania serca. Atmosfera sielska anielska. Groza daleko za horyzontem a jak nawet się zbliży, to pęka jak bańka mydlana.

Podświadome porównywanie Pierścieni Władzy z filmami Jacksona usadowiło się w głowie i cały czas szeptało do ucha. Jak możesz to oglądać! Kiedy odeślesz wizję tego, co widziałeś wcześniej do czeluści zapomnienia, to co zostało?

Z serialu Amazona w pamięci zostaną krasnoludy, szczególnie jeden. Galadriel wokół, której zbudowano serial, ma cel, dąży do niego za wszelką cenę. Ona jedyna wyczuwa zagrożenie, reszta go bagatelizuje. Pierścienie Władzy to ugrzeczniona bajka, skrócony klip prozy, ujęty bez emocji.

Serial obejrzałem. Nie uważam, abym stracił czas. Nie wiem, czy będzie kolejna seria. Nie napiszę, że Amazon nakręcił wybitne dzieło. Oddzielając emocje czytelnika i nie oczekując albo inaczej nie stawiając dużych wymagań platformie stremingowej – może nie tyle nie chciałem się rozczarować i krzyczeć, że profanacja.

Raczej ustawiam się w narożniku widza, który nie będzie kruszył szabli o wykreowany świat. Raczej w czytelnika i widza, że adaptacje mają to do siebie, że niektóre potrafią zaskoczyć, ale większość nie dorówna wyobraźni nie tylko czytelnika, ale nawet autora.

Z biznesowej strony można pokazać adeptom sztuki filmowej, że biorąc do ręki dzieło, które dla większości czytelników jest kultowe, nie gwarantuje to sukcesu komercyjnego. Straty wizerunkowe będą bardzo długo odrabiane.

3 komentarze do “Dlaczego Pierścienie Władzy nie mają mocy ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.