Espresso od Kawowy Guru i palarnia kawy W&A

Dawno nie pisałem o espresso. Postanowiłem nadrobić zaległości. Miałem na kawowym barze ziarno z palarni kawy W&A i Single Origin. Jakież to były przeżycia!

Brazylia Cemorrado Chocolate Edition

Już nazwa brzmi smakowicie! Obróbka naturalna. Odmiana Mundo Novo, Caturra, Catuai. Stopień palenia średni. Region Mogiana, Cerrado. Nuty smakowe czekolada, kakao, nugat. Kawy z regionu Mogiana często goszczą w piecach palarni kawy. Popularny region. Każdy coffeeroaster ma równe szanse w starciu z tym ziarnem.

 

Próbowałem również to ziarno wypić w alternatywie. Niestety bardzo mocno traciło na wartości. Było tak wyblakłe, że aż bez smaku. Aromat rozpływał się nie wiadomo gdzie. W kubku na pewno go nie było. Sytuacja zmieniała się w espresso. To było w sumie coś niesamowitego. Kawa, która momentalnie blakła w przepływie grawitacyjnym, pokazywała swój urok w espresso.

Espresso Chocolate Edition

Espresso łagodne, bez kwaskowatości. Bez nalotu dywanowego na kubki smakowe mocną gęstą czekoladą. Nie. Nic z tych rzeczy. Miałem wrażenie, że przed chwilą w rondelku rozpuściłem czekoladę mleczną ze szczyptą kakao i troszeczkę orzechów. Espresso o łagodnym ładunku kofeiny. Nie ma pazura. Nie rzuca na glebę. Lekko, delikatnie i łagodnie.

Z jednej strony może i by się przydałoby więcej mocy, bardziej rozbudowanego środka, końcowego uszczypnięcia. Może … Espresso w wersji soft. Mogę napisać, że dla początkujących kawoszy, którzy jak usłyszą espresso, to od razu zarzekają się, że to dla nich za mocne.

Single Origin Kawa Kawowego Guru

Kawowy Guru i jego kawa. Trafiłem dawno temu na wywiad z kawowym guru w jednym z portali, który dopiero rozpoczynał swoją działalność. Mniejsza o portal. Kawy od Kawowego Guru nie wzbudziły mojego zainteresowania. To się zmieniło. Zapisałem na swojej liście palarni, które należy sprawdzić, kawy spróbować. Wybrałem kawę Kawowego Guru. Specjalność palarni.

Z opisu wynikało, że jest to produkt przemyślany, coffeeroaster poświęcił mu sporo uwagi, mieszał ziarno, palił w różnym stopniu. W efekcie powstała kawa Kawowego Guru. „Połączenie najlepszych arabik z trzech kontynentów: Ameryki Południowej, Afryki i Azji”. – to z opakowania. Kawa zbalansowana i mocna.

W efekcie takiego opisu idziemy w stronę, gdzie zgadzamy się z autorem i jego opinią lub negujemy, że można było to zrobić lepiej. Sprawdzamy efekt finalny i czy to jest to, czego oczekiwaliśmy? Pierwsze espresso i crema oraz „cętki” były jak się patrzy. Miłe dla oka. Espresso mocne, wyraziste.

Lawa espresso, gęstwina uczuć wplątanych w aromat czekolady, kakao, może trochę orzechów, delikatnej nutelki. To ziarno prosiło się o espresso, odmawiało współpracy z innymi metodami. Może pracowało ciut lepiej niż ziarno z palarni kawy W&A, to była wymuszona współpraca. Pod przymusem.

Dwa razy espresso, poproszę !

Mocne – rano, łagodnie na popołudnie. Dwa światy. Mamy wybór. W całej zabawie z kawą, szukaniem doznań smakowych to jest piękne, że możemy poznać jak wiele odcieni, aromatu, barw jest w kawie. A dzięki umiejętnościom kawy wypalaczom możemy, podziwiać ile z nich wydobywają smaku i aromatu. Dla nas.

Może i to banalne.

Jak jest trywialnie, kiedy dostaniemy czarną kawę o aromacie … nie będę kończył, aby nie psuć sobie opisu powyżej.

1 komentarz do “Espresso od Kawowy Guru i palarnia kawy W&A

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.