Gra na zwłokę Diablo Immortal

Diablo Diablo DiabloZostałem zaskoczony tym, że ukazało się Diablo Immortal. Gram tylko w Diablo. Ostatnio w odgrzewaną wersję Diablo II. Oczywiście, że ulubioną postacią paladynem od razu poszedłem przywitać się z Baalem. A tu mi nagle wyskoczyło Diablo Immortal?

To, że Blizzard długo tworzy kolejne części Diablo, można przywyknąć. Choć zaznaczę na początku, że klimatu i atmosfery, kiedy to giercowało się z komputerem podłączonym do zestawu muzycznego i było samemu w domu z Diablo II, brakuje. Trójka zgubiła klimat, ale jako wierny fan i tak grałem.

Gra na zwłokę ?

Pobrałem Diablo Immortal i nie mogło być inaczej niż spędzenie trochę czasu na klikaniu w klawiaturę. Owszem, odpaliłem na komórce, ale Diablo straciło wtedy urok. Laptop gamingowy to podstawa. Oglądam zwiastuny Diablo IV, zaglądam od czasu do czasu, co się dzieje w sprawie i wyskakuje Immortal.

Grafika nie przeraża, rozgrywka …

I po kilku dniach giercowania, podbijania postaci, zapoznawania się z drzewkiem umiejętności, liczenia współczynników bojowych … dopadła mnie nuda. Są runy, są świecidełka, są umiejętności dźwignięte na maksa i nuda. Czegoś tu brakuje.

Poziom pięćdziesiąty został osiągnięty i nuda. Giercuję dalej, poziom sześćdziesiąty został osiągnięty, potem mistrzostwo. Nic się nie dzieje. Nie chodzi o system multipłatności za gadżety. Od początku wiedziałem, że w moim przypadku jest to giercowanie dla przyjemności. Patrzę, moja postać znajduje się w rankingach. I dalej nuda.

Czego zabrakło ?

Wydaje się, że najbardziej brakuje Diablo „polotu”, lekkości. Questy, zlecenia, szczeliny, podbijanie postaci to już nie jest to samo, co wcześniej. Blizzard w mojej ocenie zrobił grę, aby wypełnić lukę, tę szczelinę czasową w oczekiwaniu na Diablo IV, a że przy okazji chce zarobić, nic dziwnego. Jednak wypełniając czas fanom, zapomniał, że np. taki gracz jak ja, lubi mieć większą kontrolę nad rozwojem postaci.

Mimo to, że Diablo Immortal nie do końca spełnia oczekiwania, to nie uważam, że ta gra jest całkowicie spartolona. Są znajome tereny, nowe postacie, kilku starych znajomych, są i nowe wytwory wyobraźni Blizzarda.

Diablo Immortal to gra na zwłokę. Blizzard jak zwykle dozuje informacje, kiedy na powierzchni ukaże się Diablo IV, ale do tego już mnie przyzwyczaił. Wypuszcza grę Immortal, abym sobie popykał i oczekiwał przyjścia nowego Zła.

Mam tylko nadzieję, że wraz z nadejściem nowego Pana Grozy, będę miał się czego obawiać, nie tylko z jego strony, ale tego że nie zawładną mną złe moce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *