Indie or India Monsoon Malabar w trzech odsłonach

India-monsooned-malabarIndie Monsoon Malabar albo India … Pierwsza była Indie Monsoon Malabar z palarni Proper. Druga India Monsoon Malabar z palarni Johan&Nystrom. Trzecia India Monsooned Malabar z palarni Blue Orca Coffee.

Pierwsze spotkanie było dość niefortunne. Zabrałem kawę ze sobą na urlop, aeropress i … to by było na tyle. Hotel częstował własną kawą. Przez całą dobę. Kawa była marnej jakości. Niestety. Urlop to był detoks od dobrej kawy.

O kawie Indie Monsoon Malabar z palarni Proper pisałem tutaj. Dalej podpisuję się pod tymi słowami. Konsekwencją tego spotkania była chęć sprawdzenia, czy kawy o podobnej nazwie smakują równie dobrze. Podobnie a może smaczniej?

india-monsoned-proper

Kawa India Monsoon Malabar z palarni Johan&Nystrom pokazała zupełnie inne oblicze. Miałem pretensje do siebie, że nie potrafię jej docenić. Zaparzyłem w aeropressie, dripe i w Gabi Master. Zero fajerwerków.

india-monsonned-malabar-jn

Na trzecie spotkanie wybrałem India Monsooned Malabar z palarni Blue Orca Coffee. Kawa od razy trafiła pod skrzydła aeropressu. I to była ta chwila, która decyduje, czy zostaniecie z sobą na dłużej czy więcej się nie spotkacie.

  1. India Monsooned Malabar – Blue Orca Coffee / Karnataka / Catimor, Kent / 1100-1200m
  2. Indie Monsoon Malabar – Proper / Karnataka / Catimor / 1100-1200m
  3. India Monsoon Malabar – Johan&Nystrom / b.d. / b.d. / b.d.

Ciekawostką jest to, że kawa z palarni Johan&Nystrom poza opisem sensorycznym nie zawiera danych o uprawie, odmianie, regionie – stąd b.d. – brak danych.

Druga ciekawostka: “monsoon” – kawa po zbiorach jest suszona wiatrem monsunowym. Polskie palarnie o tym wspominają. Palarnia Proper dodaje w opisie, że udział w obróbce kawy ma jeszcze monsunowy deszcz.

Trzy kawy

India Monsooned Malabar z Blue Orca Coffee przywitała mnie mocnym akcentem. Akcentem, który nie do końca akceptuję. Jednakże moja lepsza połowa była odmiennego zdania. Mocna czekolada, posmak tytoniu i karmel, który wyrywa z letargu.

Trzy historie

Przedstawiłem trzy kawy o podobnie brzmiących nazwach. W tabeli zestawiłem trzy fakty. W dwóch przypadkach: uprawa na tej samej wysokości, w jednej paczce dodatek ziarna Kent. Wszystkie trzy mają w nazwie – „monsunowanie”.

W całej zabawie z kawą chodzi o to, aby odkrywać nowe smaki. Nowe aromaty. Sprawdzać, weryfikować. A przede wszystkim – cieszyć się z delektowania kawą. Nie zapominajcie o tym

Która wygrała?

Lekka przewaga po stronie palarni Proper. Tuż za nią Blue Orca Coffee. Ułamki decydowały. Trzeciego miejsca nie przyznałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *