Kalve Marmalade, kiedy kawa udaje czekoladę

kalve marmalade obrazek zachecajacy do kawyWieczorem, kiedy składałem zamówienie na kawę – szukałem czegoś, co będzie “jakoś” mocno odkrywcze. Poszukiwania mnie irytowały, bo nic mi nie pasowało. W końcu zdecydowałem się na Kalve Marmalade, zakładając, że referencje kawy są na wyrost.

I nie pomyliłem się. Kiedy wyciągnąłem puszkę z kartonu – przesyłki, byłem tak zdegustowany jak mało kiedy. Wieko od puszki lekko dokręcone a w środku ziarno w foli. W takim lichym opakowaniu dawno już kawy nie widziałem zapakowanej.

kalve marmalade i opakowanie ziarno w lichą folię

Puszka wykonana z miękkiej blachy, owinięta etykietą z logo palarni i kilka słów o samej kawie.    I na tym koniec. Czego się dowiedziałem? Ziarno:

·        40% Brazil, Sitio Batela – Pulped Natural – Red Catuai,

·        30% Costa Rica, Tres Milagros – Red Honey – Bourbon,

·        30% Nicaragua, Expocamo – Washed – Caturra and Catuai

Roasted in Riga. Latvia. Roast Masters 2 Silver Medal 2019

Brzmi zachęcająco, ale ziarno zamknięte w lichym opakowaniu ostudziło zapał do samej kawy. Seasonal Espreso Coffee Beans – wiedziałem, że z tego ziarna espresso nie będzie. Aeropress wydawał się dobrym wyborem na pierwsze parzenie.

Było czekoladowo, finisz owocowy, długi posmak. Jednakże miało być tak: ciemna czekolada, suszone owoce, pełne body, długi słodki finisz. Było tak tylko w połowie. Rewelacji na kubkach smakowych nie odczułem.

A gdzie ta marmalade ?

kalve marmalade i zarno - czy ta kawa udaje czekoladę ? chyba tak

Skojarzenia z marmaladą mam i płyną one zawsze w kierunku pączków. Z nadzieniem marmalady. Wyciągnąłem chemex. Zmieliłem drobno. Comandante. Woda na 90 stopni.              I małymi porcjami zalewałem.

I o to chodzi w kawie!

Czekolada, ciemna czekolada – intensywna, czekolada mocno obijała kubki smakowe, suszone owoce dobiły je, a na pożegnanie pomachały owocowo. Marmalady w tym nie było za dużo. Jednak z każdym kolejnym parzeniem zastanawiałem się czy to jeszcze kawa czy już ciemna czekolada.

Dawno już na kawowym barze nie miałem kawy o tak mocnej charakterystyce ciemnej czekolady. A to sprawia, że wbiła się w pamięć i będzie odniesieniem do innej kawy, która będzie chciała być – dark chocolate.

Tak to jest, kiedy kawa udaje czekoladę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *