Kawa Etno Cafe wielobarwna rodzinka z Wrocławia.

 kawa etno cafeKawa Etno Cafe. Kiedy już byłem pewien, że poznałem całą rodzinę kawy z palarni Etno Cafe, nagle okazało się, że rodzina się powiększyła. Nagle dla mnie. Jedno pytanie pojawiło się w głowie – czy warto poznać nową propozycję? Czy będzie bardziej charakterna, czy będzie raczej uległa, spolegliwa wobec rodziny?

Kawa Etno Cafe gościła już na blogu, pisałem już dwukrotnie o niej: Etno Cafe Kefa i Yirgacheffe. Rodzina wywołała u mnie pozytywne emocje, więc postanowiłem zaprosić dwóch kolejnych członków rodziny do siebie celem bliższego poznania się. Kawa Etno Cafe w komplecie. Niezupełnie.

Zaprosiłem ich równocześnie: Etno Cafe Djimmah oraz Etno Cafe Intercontinental. Pozornie te dwie kawy nie różnią się od siebie a łączy ich tylko nazwisko. Pozornie. Na początku zaprosiłem do wspólnej kąpieli, która rozluźnia zmęczone ciało i oczyszcza atmosferę. Zrzucamy pył dnia codziennego, lądujemy w dripowej wannie.

kawa etno cafe ziarno

Kawa Etno Cafe Djimmah od samego początku wydawała się kawą lżejszą, zapach wydobywający się z paczki był lekki, niemal niezauważalny. Kąpiel tylko potwierdziła moje przypuszczenia. Kawa o charakterze orzechów laskowych i deserowej czekolady, lekka w smaku. Kawa w sam raz na popołudniowy deser: przyjemna i łagodna. Stężenia smaku nie wywołamy wsypując do młynka większą ilość ziaren.

Kawa Etno Cafe Intercontinental od razu przyznała się do rodziny, jednak mocno tego nie zaakcentowała. I to zwróciło moją uwagę. Intercontinental miała ciut większą od poprzedniczki domieszką orzechów, choć bardziej adekwatne byłoby stwierdzenie domieszka orzechów włoskich i laskowych. Używając podobnej analogi jak w przypadku poprzedniego członka rodziny – powiem, że jest to kawa orzechowa z nutą czekolady.

Tak wyglądała kąpiel w dripie. Następną kąpiel zaproponowałem w kalicie. Kalita ma tę zaletę, że skupia się na głównej nucie, uwypukla ją. Wiem, powtarzam się, pisałem o tym już wcześniej. Piszę to, dla przypomnienia. Niestety czakuzi nie posiadam.

Kalita pracę wykonała znakomicie. Kawa Etno Cafe Djimmah to kawa orzechowo-czekoladowa (pół na pół), Etno Cafe Intercontinental kawa orzechowo-czekoladowa z przewagą pierwszego pierwiastka.

I zjawia się nowy członek rodziny. Dotychczas poznałem czterech jej członków. Czy mam ochotę na nową znajomość? Nie mam. O ile dwie poprzednie kawy Kefa i Yirgacheffe wywołały u mnie pozytywne emocje i zapragnąłem poznać kolejnych członków rodziny, to już Djimmah i Intercontinental mówią, że dalej już nic ciekawego nie znajdę. Owszem, Djimmah i Intercontinental są urocze na swój sposób, to spodziewałem się czegoś więcej. Poprzedniczki rozbudziły moje smaki. Nie oznacza to jednak, że ich już do siebie nie zaproszę. Za jakiś czas …

Na koniec zagadka: znajdź różnice w opisach.

kawa etno cafe II

Jak znajdziesz – daj znać.

 

3 myśli w temacie “Kawa Etno Cafe wielobarwna rodzinka z Wrocławia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *