Kawa speciality z palarni Coffee Hunter

kawa speciality z palarni coffee hunterIdziemy w stronę kawy speciality – wyzwanie Coffee Hunter. Ambitnie. Pierwsze zaproszenie do współpracy było lakoniczne. Porozmawialiśmy o kawie przez telefon. Sytuacja się wykrystalizowywała. Przyjemnie mieć udział w takim przedsięwzięciu? Owszem. Dziś na blogu kawa z palarni Coffee Hunter.

A co to takiego kawa speciality?

Kiedy zaglądam na Instagram, mam wrażenie, że kawa speciality to już codzienność. Kiedy zamykam wirtualny świat i wracam do rzeczywistości, czuję w powietrzu powiew dawnych kawowych czasów. Dwie łyżeczki kawy, woda, cukier … na szczęście nie ma już „cremony”

Kawa speciality to jakość. Za jakość odpowiada Q-grader – wyszkolony degustator, który specjalizuje się w ocenie sensorycznej kawy. To tak w wielkim skrócie napisane. Zanim kawa zasłuży na miano speciality musi otrzymać minimum 80 punktów.

Kawa speciality to również sposób prowadzenia farmy (plantacji) kawy – dbałość o nią, wysokość upraw, metoda obróbki kawy, przechowywanie. I na koniec – wypał kawy. Zadanie, które należy do coffeeroastera – wypał kawy w piecu. Zielona kawa – pyk – kawa wypalona. Wydaje się to łatwe … Tylko wydaje.

Kawa speciality z palarni Coffee Hunter

 

Na blogu było kilka wpisów o kawie z palarni Coffee Hunter pod espresso. Propozycja przetestowania pierwszych wypałów kawy speciality ucieszyła mnie. Ucieszyła, bo poznam nowe kawy a z drugiej strony – odpowiedzialność, bo wiadomo – krytykować każdy potrafi.

Do testów otrzymałem cztery kawy: Ethiopia Hunda Oli, Peru Tunki, Gwatemala oraz Grubszy Cwaniak. Stuprocentowe arabiki. Na opakowaniu kawy, zgodnie z nowym trendami – brak profilu sensorycznego. Ocena należy do nas.

Procedura testowa:

Wszystkie kawy parzyłem w dripie (Hario, Tetsu), kalicie, chemeksie, aeropresie. Woda miękka, temperatura wody ok 92-93 stopnie. Gramatura kawy między 16g-18g. Całość naparu 260 ml-300ml.

Peru Tunki

To moje pierwsze spotkanie z kawą Peru Tunki w ogóle. Ocena sensoryczna na 86 punktów. Peru Tunki to kawa łagodna, delikatna. Dyskretny aromat miodu lipowego, nuta brzoskwini, posmak czekolady i orzechów. Po ostygnięciu nabierała charakteru herbaty earl-grey. Średnio słodka.

Gwatemala

Gwatemala ma u mnie szczególne poważanie. Wspominałem już o tym kilkukrotnie. A to za sprawą jednej palarni, która tak wypaliła kawę, że do dzisiaj pamiętam jej aromat. Gwatemala z Coffee Hunter jest chropowata, aromat jabłek, malin, odrobina cytrusów, w smaku niezwykle lekka.

Grubszy Cwaniak

Grubszy Cwaniak momentalnie zaznaczył swoją obecność w filiżance. Kawa bardziej krągła, intensywny smak i aromat. Zbalansowana – słodka i kwasowa. Aromat karmelu, odrobina czekolady, trochę skórki od chleba, orzechy.

Ethiopia Hunda Oli

Kawa, podobnie jak poprzednie – z krainy łagodności. Lekka w obyciu. Lekka w smaku. Lekka w aromacie. Kawa deserowa. Słodka – wiosenny aromat poziomek, nektaryn, czuć powiem kwiatów. A na sam koniec – czekolada.

Jaka jest kawa speciality z palarni Coffee Hunter ?

Parę ziarenek kawy zostało jeszcze na później, jednak przygoda z kawą speciality z palarni Coffee Hunter już za mną. Pierwsze skojarzenia z kawą speciality z Coffee Hunter – łagodne, delikatne, deserowe. Wyjątek – Grubszy Cwaniak, nazwa zobowiązuje.

Podobnie jest z aromatem i smakiem kawy. Te kawy nie są intensywne, odniosłem wrażenie, że tę moc im celowo odebrano. Ta delikatność aromatu sprawia, że szybko przemija. Gwatemala nie ma sobie wigoru, brakuje energii. Niby wszystko w niej jest i nie ma zarazem.

Oceniając kawę z palarni Coffee Hunter wystawiam ocenę między trzy plus a cztery minus. Trzy plus za Gwatemalę i Ethiopię – cztery minus dla Peru Tunki i Grubszego Cwaniaka. Parę rzeczy jest do poprawy, kilka zanieczyszczeń trafiło się w aromacie.

Za jakiś czas wrócę do palarni Coffee Hunter nie tylko na kawę speciality, ale i pod espresso.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *