Kawowe wspomnienie lata

Kawowe wspomnienie lata, które mignęło w tym roku. Jak błyskawica. Nie wiadomo kiedy. Było gorące, deszczowe i  …  kawowe. W tym wpisie podzię się z Wami, kawą, która gościła na brewbarze.

W tychże jakże ciekawych czasach, kiedy tyle się dzieje za oknem i nie tylko, kawa to chwila relaksu. Wytchnienia. Czasami ta jedyna chwila. Każdą chwilą należy się cieszyć a przy kawie, przynajmniej dla mnie, płynie ona wolniej.

Espresso

W tym letnim sezonie espresso zauważyłem, że prym wiodły kawy z Gwatemali. Lubię ten region za sprawą jednej palarni, to jednak czuję już przesyt a nawet zniechęcenie ziarnami z tego zakątka. Będzie dłuższa przerwa. W kubki smakowe wryły się kawy z palarni Lacava, Paloma.

Coldbrew

Lato bez coldbrew to u kawosza lato bez słońca. Colbrew musi być. W coldbrew znakomicie sprawdzała się kawa z HAYB Black Espresso. Kawa na zimno jest konkretna, intensywna, gasi pragnie i stawia na nogi. A tego się od niej wymaga.

Alternatywne metody parzenia …

W alternatywnie było znacznie więcej kawy niż na załączonych zdjęciach. Niektóre nie spełniły wymagań. Zawiodły. Nie mam w zwyczaju krytykowania wszystkiego, więc niektóre kawy pominąłem w opisie.

Szczególną uwagę zwraca na siebie palarnia Enklawa z Wrocławia, którą miałem okazję odwiedzić. Kawa Congo Cafe Durable South Kivi to kawa, która nie często trafia ma stół homebaristy. Tym bardziej ucieszyłem się, że miałem okazję spróbować ziaren z tego kraju.

Spacerując po Wrocławiu odwiedziłem kawiarnię Gniazdo, niestety wolnych miejsc nie było, więc nabyłem kawę z palarni Czarny Deszcz – Kolumbia. Kawa o intensywnym aromacie karmelu, łagodnej czekolady.

Monsooned Malabar z Euro Cafe nie mogłem nie umieścić w tym wpisie. Niemal każda palarnia oferuje kawę o takiej nazwie. Są to kawy o intensywnym czekoladowo-goryczkowym aromacie. Smak kawy jest obfity, pełny, mocno zalewa kubki smakowe,  Wiem, czego mogę się po niej spodziewać.

Jest to kolejna kawa z tego regionu, którą gościłem. Skala porównawczą mam coraz szerszą. Aromat goryczki, kakao, czekolady jest zrównoważony, lekko dymny. Ziarno z Malabar to alternatywa dla kawy o owocowym klimacie.

Festiwal Kawy Wrocław

Niespodziewanie, będąc we Wrocławiu przeczytałem na drzwiach palarni, że jest festiwal kawy i palarnia bierze w nim udział. Nie mogłem odmówić sobie udziału w tym wydarzeniu a tym bardziej wydania paru złociszy na kawę.

Zakupy kawowe były, jednak w tym wpisie nie ma wzmianki o tej palarni. Postanowiłem poznać ją bliżej i w ostatnim czasem złożyłem zamówienie na kilka paczek kawy, które aktualnie goszczę na barze.

Kawowe lato było intensywne. Nie tylko za sprawą wydarzeń, które dotykają każdego, ale dużych zmian u homebaristy, czyli u mnie. Stąd trochę mniejsza aktywność na blogu, którą postaram się zwiększyć w niedługim czasie.

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *