Kawy pod espresso, które czarują aromatem i smakiem

Było tych ziaren kilkanaście. Niektóre zapisały się w pamięci i bazie danych kubków smakowych. Były też takie, które nie rzuciły na kolana. Nie porwały aromatem, nie uwiodły smakiem. Po prostu były. Lekka retrospekcja z kawowego baru. O tych, które wabią aromatem i smakiem …

Są dni, kiedy decyzja o wyborze kawy zapada szybko a czasami szukam, przeglądam neta dość długo zanim dokonam wyboru. Czy szybkie podjęcie decyzji ma wpływ na espresso? Nie było takiego wyboru, który by sprawiał, że jestem na siebie zły. Są rozczarowania. W każdym wyborze szukam równowagi.

Zapraszam na retrospekcje o kawie pod espresso, które były na brew barze.

Palarnia Blend i Papua Nowa Gwinea Plantation AX

Do tego ziarna wiedziałem, że wrócę. Zrobiło na mnie wrażenie już za pierwszym razem. Kwestią czasu było, kiedy będzie – come back. Espresso mocne, intensywne, kakao i czekolada. Crema palce lizać.

Palarnia Hayb i Black Espresso Blend

Zaskoczony pozytywnie i negatywnie. Espresso klasyk. Czekolada i orzechy. Potrafi „tupnąć” nóżką. Jednak zabrakło tej kawie iskierki, która dodałby jej uroku. Takiego muśnięcia pędzlem malarskim.

Palarnia BeMyBean i Funky Bean

Ziarno pod wielce obiecującą nazwą – funky – zobowiązuje, spodziewałem się więcej. Dużo więcej. Pierwsze ziarno na barze z tej palarni, więc kategoryczny w ocenie nie będę. Espresso? Espresso funky zgubiło linię melodyczną, brak harmonii. Niby wszystko jest i nie ma za razem.

Palarnia MastroAntonio i Synestezja

Pozytywne zaskoczenie. Espresso – obfita crema. Aromat marcepanu, karmelu. Słodka. Espresso przytwierdzone mlekiem zmienia się w kawowe ciastko. Jedyna wada, to ziarno szybko się skończyło.

Palarnia MastroAntonio i E#1

Klasyka. Espresso, które ma wszystko, co niezbędne. Nie ma szaleństwa na kubkach smakowych – aromat czekolady i orzechów. Wszystko idealnie zbalansowane. Jest gorycz. Jest kwaskowatość. Czego trzeba więcej?

Palarnia Coffee Grange i Four Seasons Spring

Poniosłem straty na tej kawie, zamulony gapieniem się w cyferki na ekranie monitora, zamiast do ekspresu nalałem wody do młyna. Ta obróbka myta ziarna nie wyszła na dobre, bo trochę go straciłem. Kiedy już ujrzałem upragnione espresso to …

Espresso w wiosennym klimacie. Łagodne. Nuty owocowe, kwaskowe. Fajerwerków nie było.

Które ziarno czaruje aromatem i smakiem?

Zdecydowanie Papua Nowa Gwinea Plantation AX oraz Synestezja.

1 myśl w temacie “Kawy pod espresso, które czarują aromatem i smakiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *