Klasyczne Classico Italiano i owocowa Rwanda Coko Farm

Dwie kawy. Klasyczne Italiano Espresso i jak się okazało owocowa kawa z Rwandy. To był wybór prawie doskonały. Z tej wyprawy do Włoch wróciłem podbudowany tym, że klasyka okazała się wyjątkowo delikatna i intensywna jednocześnie.

Classico Italiano

Niewiele w niej prawdziwego Italiano, za to dużo klasyki. Sporo robusty, która nadaje charakteru naparowi, arabica ładnie balansuje napar, który jest równocześnie gładki i intensywny. Aromat czarnoziemu, ukrytej czekolady i orzechów. Orzechy jakby były przypalane. Mocna.

Paczka 250g sprawiła, że zaparzyłem ją wyłącznie w przelewie. Może następnym razem zrobię ją prawidłowo i będzie espresso, bo podejrzewam, że może być równie ciekawe. Będzie wyraziście, mocno i będzie kopniak z rana.

Rwanda Coko Farm

Oleista, owocowa, bez kwasów. Nie nachalnie słodkawa. Aromat dojrzałych brzoskwiń, moreli. Kawę trafiła pod metody przelewowe, jak i do ekspresu przelewowego, w którym testowałem kolejną wodę pod kawę. I przyznaję, że kawa nie zawiodła mnie. Po zmieleniu ziaren drobno – kawa była bardziej oleista, intensywniejsza. Wydawała się zbyt zbita, ściśnięta.

Kawa zmielona średnio grubo sprawiła, że nabrała charakteru w wyglądzie herbaty, aromat nieco zelżał, aromat był delikatniejszy. Kawa nabrała deserowego charakteru, popołudniowego przerywnika.

Podsumowując

Obie kawy te ciekawe propozycje dla kawosza. W zależności czego akurat szukamy w kubku kawy, wybór może skierować nas w stronę klasyka, jak i owocowych trendów. Po fakcie, kiedy obie kawy są już mi znane – wybieram zdecydowanie klasyka. Italiano.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.