Piątek, weekendu początek

piątkowy relaks

Piątek to weekendu początek. Slogan, który robi karierę przed weekendem. Robisz plany, co będziesz robił w piątek wieczorem, co będziesz robił w sobotę, ile zaległych spraw załatwisz (nie tych urzędowych) tylko tych, na które nie miałeś czasu w tygodniu. W niedzielę będziesz wypoczywał, w zależności od tego czy pracujesz, czy nie, przygotowujesz się do pracy lub myślisz o kolejnym poniedziałku.

Piątek to dla mnie koniec tygodnia pracy. W piątek zastanawia mnie jedna rzecz, traktuje się ten dzień jak koniec epoki, wypoczywa (lub odpoczywa przez dwa dni) i w poniedziałek przystępuje się na nowo do codziennych obowiązków. Rutyna. Mamy plany na sobotę i niedzielę. Mamy plany od poniedziałku do piątku. Przypomina to postanowienia noworoczne, które na ogół nie wytrzymują próby czasu. Zamknięty krąg, do którego sami się pakujemy, przytoczeni swoimi myślami. W jednej z książek przeczytałem tekst o pastorze, który bardzo długo rozmyślał nad kazaniem, w czym skutecznie przeszkadzał mu syn, nie pozwalając się skupić. Pastor, aby zająć czymś syna, potargał mapę i kazał mu ją na powrót ułożyć, zadowolony z siebie, usiadł w fotelu, dalej rozmyślając o kazaniu. Ku jego zdziwieniu syn szybko uporał się z zadaniem. Zaskoczony zapytał, w jaki sposób tak szybko ułożył mapę. Odpowiedzi nie zdradzę.

puzzle

Uczyniłem sobie taki wpis, ku pokrzepieniu. Na świat nie można patrzeć tylko przez czarne szkła, przesłonią na wszystko. Różowe patrzałki również wypaczą obraz. Ta historia z pastorem i synem, pokazuje, że pozytywne nastawienie do życia to nie tylko spokój wewnętrzy, ale znacznie więcej. Nie ma sensu czekać na okazje, łut szczęścia i inne tego typu niespodzianki, bo nie nadejdą, trzeba kreować je samemu. Każdy dzień jest dobry na to, aby się wybrać w podróż, którą odkładamy ze względu na różnorakie przeszkody. Nie ma, co czekać na weekend, na jakiekolwiek szczególny dzień, szkoda czasu, ucieka. Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata. Jakieś sprawy posuniemy do przodu. Życie z tygodnia na tydzień, to marazm. Ta najważniejsze plany są nadal w poczekalni. Weź się w garść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *