Profil sensoryczny kawy, – czyli o specyficznym badaniu kawy

Profil sensoryczny kawy to zagadnienie, które interesuje mnie niezmiennie i cały czas. Oceniamy, opisujemy kawę wg ściśle określonej procedury. Właściwie – profil sensoryczny kawy – to meritum tego bloga.

Otóż sprawa jest i prosta i zagmatwana.

Wybierając, poszukując kawy w otchłani internetu spotykamy się z ciekawymi opisami kawy. Kawa o aromacie czereśni, posmak skórki chleba, po ostygnięciu śliwkowy kompot. O ile marketingowca w sklepie internetowym fantazja nie poniosła – zapewne odnajdziemy aromat i smak w filiżance kawy. Sprawa jest prosta.

Parzymy kawę i … opis z opakowania nie pokrywa się z tym z kubka. Sprawa jest zagmatwana.  Otóż, poważne palarnie podchodzą do tematu surowo i przeprowadzają cupping – siorbią kawę, oceniają, mają do tego specjalne arkusze, na których spisują wrażenia. Jednym słowem – ściśle określona procedura.

Dlatego też, z jednej strony jest pokusa aby nie opisywać ziaren w paczce – żadnych sugestii. Niech kawosz sam rozszyfruje kawę. Procedura z cuppingu nie jest tożsama z metodą, którą my sami zaparzymy kawę. Jednakże, możemy takie badanie przeprowadzić u siebie w domu, na naszym kawowym barze.

I to jest meritum – profil sensoryczny kawy – opis fachowy, który daje nam wskazówkę, – czego możemy spodziewać się po zaparzeniu zamówionych ziarenek. Na stronach blogów poświęconych kawie, na Instagramie – kawosze opisują walory smakowe, oceniają kawę.

To, co mnie interesuje w tych opisach, – jakie doświadczenie mają oceniający a przede wszystkim – czy przeprowadzona degustacja kawy to freestyle czy też degustacja i opis podparty wiedzą, uczestnictwem w szkoleniach. Czy oceniający i czytający opis – mają to samo na myśli?

Profil sensoryczny kawy

I na tym skupiam uwagę – profil kawy, czy używamy tych samych sformułowań, pojęć, określeń, definicji. Czy jednak nasze wyobrażenie o niektórych rzeczach, opisach, zjawiskach, reakcjach chemicznych znacznie odbiega od profilu kawy albo co gorsze – nigdy koło niego nie stało.

Z dużym entuzjazmem przyjąłem kurs online Coffee Support – Doświadczeni prowadzący, których specjalnie przedstawiać nie trzeba – Błażej Walczykiewicz i Marta Niwińska.

Kilka słów o kursie …

Samego kursu nie będę opisywał w szczegółach, gdyż należy docenić włożony wysiłek, pracę, poświęcony czas wyżej wymienionych osób. Doceniam ten trud.

Kurs to nie tylko teoria (m.in. body, tekstura, zmysły człowieka, kawowe kategorie, koło smaków i aromatów) wyjaśnienie pojęć, zasad przeprowadzenia cuppingu, ale również praktyka. Kurs otworzymy w każdej internetowej przeglądarce. Do siedziby naszej domowej kawiarni zapukają specjalnie kawy, które będziemy oceniać.

Drukujemy specjalne formularze do oceny sensorycznej i … przed nami teoria i ćwiczenia. Ta kolejność. Zanim przejdziemy do ostatniej lekcji: parzymy, oceniamy, opisujemy kawę – bo ostatnia lekcja to wspólny wykład, na którym nasze spostrzeżenia i opis kawy, omawiamy z prowadzącymi.

O tym, że do kursu są dołączone materiały, które pobierzemy nawet nie wspominam, bo wiadomym było, że takowe będą. Jedyny minus kursu to tło – brakuje delikatnej muzyczki, ale całkiem możliwe, że się czepiam.

Dla domowego baristy kurs – Jak opisać profil kawy – to cenna piguła wiedzy. Niektóre lekcje odtwarzałem kilka razy, bo coś tam jeszcze mi uciekło. W dobie nieograniczonego dostępu do materiałów o kawie – dobrze było posłuchać i sprawdzić, czy to, o czym sam piszę nie „leży” zbyt daleko od pojęć, definicji, które mam na myśli.

A tu mamy wiarygodną wiedzę popartą doświadczenie, praktyką.

Zweryfikowanie samego siebie daje zawsze zaskakujące wyniki. I tak było o tym razem.

1 myśl w temacie “Profil sensoryczny kawy, – czyli o specyficznym badaniu kawy

  1. Pingback: Kiedy masz ochotę na kawę z palarni, której nazwa uleciała z pamięci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *