Zmierzch demokracji czyli czego oczekujemy od demokracji ?

Czego właściwie oczekujemy ? Pytanie, które postawiłem przed sobą. Pytanie, które zadałem społeczeństwu. Pytanie, które każdy może zadać, ale nie łudzę się, że każdy chce poznać odpowiedź. Nie każdy potrafi na to pytanie odpowiedzieć w szerokiej perspektywie. Chcielibyśmy … ja bym chciał żyć w kraju, w którym fundamenty są nie do ruszenia …

Niestety, takie mamy czasy, które sprowadzają się do tego, że ci co posiadają środki przekazu (obecnie), używają ich do wprowadzenia nowego ładu na swoich warunkach. Obecne czasy są ciekawe, tylu myślących inaczej, tworzących nowe idee, nowe teorie, które przynoszą im zyski, dawno nie było.

Literatura Zmierzch demokracji Anne Applebaum ujmuje temat w szerszej perspektywie, analizując skąd w nas skłonność do tworzenia iluzji, jakoby autorytarne rządy przyniosą rozwiązanie bolących problemów. Wydaje się albo nawet zdaje się ‘niektórym obywatelom”, że ten nowy „władca” przyniesie ulgę, przecież ma proste recepty na wszystko – recepta zwana populizmem. Miraż.

Zmierzch demokracji Anne Applebaum to miła lektura dla osób, które żyją nadzieją, że lepsze jutro zależy od kwestionowania wszystkiego co dotychczas zbudowaliśmy. Historia nie ma znaczenia. Obecne czasy przynoszą nowych wieszczy, którzy budują swoją władzę na strachu, lęku, podsycaniu konfliktów, tworzą wizje oraz teorie na fałszywych przesłankach. Tworzą alternatywny, złudny świat.

I mógłbym kontynuować pisanie wokół tematów podnoszonych przez nowe „elity” np. teoriach spiskowych (covid-19), o obrzydzaniu Unii Europejskiej, o szkolnictwie, o wolności słowa. Ilekroć słyszę kwieciste przemowy osób, które cofają nas do zamierzchłych czasów, odnoszę wrażenie, że tylko oni chcą tam wrócić.

Zmierzch demokracji to publicystyka, która stawia pytanie – czego oczekujemy od demokracji ?

Do czego prowadzi podkopywanie zaufania do instytucji, osób, faktów historycznych (szczególnie sprzeczna ich interpretacja z dokumentami), do przyjętych reguł i norm, naginanie prawa do własnych celów, czy do braku kontroli nad rządzącymi chyba nie muszę pisać. Autorytaryzm ma zwodniczy powab, który po przebudzeniu jest okrutny również dla jego fanów.

Zmierzch demokracji – to nie jest opowieść tylko o naszym kraju. To również analiza Ameryki (Donald Trump), Boris Johnson (Wielka Brytania), Viktor Orban (Węgry) a także opinie autorytetów – badaczy, którzy przewidzieli obecny stan, ale to także ostrzeżenie, że od myślenia nas nikt nie zwolnił. A nowi idole tym bardziej. Ich trzeba zawsze weryfikować.

2 myśli w temacie “Zmierzch demokracji czyli czego oczekujemy od demokracji ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *